joasior1976 napisał/a: Bo ja tez zauwazylam taka zaleznosc,ze jak jest fajny facet, ktory potrafi okazac uczucia i dba o kobiete to sobie nieswiadomie wybiera kobiete, ktora tego nie doceni, ktora go olewa, spotyka sie z innymi za jego plecami a on trafia na forum i pisze o tym jak bardzo ja kocha.
Teraz to jest dla mnie najważniejsze. Nie jestem gejem. Po prostu nie mam czasu myśleć o seksie. Mężczyźni nie przepadają za seksem tak jak o tym mówią”. A inny internauta dodaje: „Trenuję na siłowni, trenuję karate, dzięki internetowi mam dostęp do informacji o moich pasjach. Seks to dla mnie strata czasu.
Za każdym razem muszę wysłuchiwać od moich krewnych pytań, dlaczego nie jestem jeszcze mężatką, bo przecież „w twoim wieku powinnaś już mieć dzieci, a ty nawet z nikim się nie spotykasz”. Nie rozumiem, dlaczego w ogóle się tym przejmują… Dzięki temu, że ciężko pracuję, mogę dużo podróżować, spędzać wakacje w ciepłych krajach, chodzić na różne […]
Wielu z nich pracuje w szpitalach w całej Polsce. Aż 7 osób kieruje oddziałami bądź klinikami neurochirurgicznymi. To dla mnie wielki powód do satysfakcji - przyznaje prof. Marek Harat.
Czyli od razu udzielić odpowiedzi na tytułowe pytanie. W tym wpisie spojrzymy na same sedno problemu. "Słabość" to tylko poczucie słabości, to jedynie narracja, którą przedstawia samemu sobie słaby facet! - Innymi słowy słaby facet różni się tym od silnego, że ma "słabe" przeświadczenie o sobie.
Nie ma się co obrażać na Pana Czarka , bo tak praca aptekarza jest odbierana dzisiaj społecznie i facet generalnie ma rację. Co kogo obchodzi, że ktoś skończył studia jak tylko wydaje towar co przepisał lekarz, a teraz to już nawet nie wie co sprzedaje bo pudełka mają plomby. I na proste pytanie klienta nie można udzielić odpowiedzi.
ueehqV. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2008-12-21 12:35:30 oazuu 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-10-06 Posty: 2,124 Wiek: 18 Temat: mój facet nie ma dla mnie czasu. zakładam nowy wątek, bo już nie wiem co mam zrobić i zwracam się do was o facet ostatanio nie ma czasu dla stop - praca i praca - nawet w sie nie widzimy, wraca z pracy tylko na weekendy. i w weekedny tez ma milion zajec, na ostatnim miejscu jestem tego nic nie mam zrobić?może któraś z Was miałą coś takiego ? jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci dla mnie to huśtawka, która stoi w chcę Cię z każdą wadą. Nic nie narkotyku, mój tlenie. < 3 2 Odpowiedź przez Verissimo 2008-12-21 12:39:00 Verissimo Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-06-09 Posty: 1,784 Wiek: 28 Odp: mój facet nie ma dla mnie dziś niedziela a ja sama w domu mąż wruci o 19 zje cos i pujdzie spac normalne takie twój pan ma taką prace to niestety wiele na to nie poradzisz co najwyżej porozmawiaj z nim o jakimś urlopie żebyscie mogli spędzic troche czasu razem. 3 Odpowiedź przez oazuu 2008-12-21 12:42:24 oazuu 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-10-06 Posty: 2,124 Wiek: 18 Odp: mój facet nie ma dla mnie czasu. ale o to chodzi, ze on prywatnie teraz sobie omus pomaga. wiecznie ma wolne, a nawet wtedy nie ma go przy mnie. Całe dnie siedze sama i na dodatek nie moge gdzies sama ze do jakiejs kolezanki..a mam tylko jedna. jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci dla mnie to huśtawka, która stoi w chcę Cię z każdą wadą. Nic nie narkotyku, mój tlenie. < 3 4 Odpowiedź przez Verissimo 2008-12-21 12:45:29 Verissimo Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-06-09 Posty: 1,784 Wiek: 28 Odp: mój facet nie ma dla mnie w takim razie to musisz jasno mu powiedziec że ci to nie odpowiada bo albo jestście razem albo nie , po co komu taki dochodzący raz na czas? 5 Odpowiedź przez oazuu 2008-12-21 13:43:39 oazuu 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-10-06 Posty: 2,124 Wiek: 18 Odp: mój facet nie ma dla mnie czasu. no widzisz, ja go kocham nie wiem co już mówić,żeby zrzumial o co mi chodzi jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci dla mnie to huśtawka, która stoi w chcę Cię z każdą wadą. Nic nie narkotyku, mój tlenie. < 3 6 Odpowiedź przez usmy cód śfiata 2008-12-21 14:07:07 usmy cód śfiata Gość Netkobiet Odp: mój facet nie ma dla mnie ja w takim razie mam pytanie ? Kim wy jesteście w tym całym układzie ? Pokojówkami, pomywaczkami, sprzątaczkami, osobami potrzebnymi do zaspakajania potrzeb seksualnych waszych panów?Co was łączy że dalej jesteście w takich zwiazkach gdzie partner nie ma dla was czasu ? Chyba już tylko dzieci. Ciekawe jak długo przetrwają takie małżeństwa i inne związki w których partnerzy mijają sie w przedpokoju. 7 Odpowiedź przez alexander 2008-12-21 14:38:48 alexander Przyjaciel Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-11-14 Posty: 60 Wiek: 25 Odp: mój facet nie ma dla mnie go, szanuj siebie, on Cię nie kocha 8 Odpowiedź przez wczesajka 2008-12-21 15:30:26 wczesajka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: ? Zarejestrowany: 2008-12-16 Posty: 1,537 Wiek: 666 Odp: mój facet nie ma dla mnie nam tez jest teraz duzo latwij pisac co masz zrobic. Trudniejsze czyny od mysle,ze nie jest to zdrowe podejscie faceta. Ty siedz w domu a ja jak bede mial chwilke wolna i przede wszystkim chec to zalece do Ciebie. ?!?!?!?!? no fuckin way!nie daj sie! moze nie od razu rzuc,ale postaraj sie przejac kontrole. Tak zebys to Ty decydowala co ma byc. Podejrzewam,ze jestes od niego mlodsza,ale to nie zmienia faktu,ze ma Toba pomiatac (mam na mysli zakazy wyjsc).pzdr trzym sie młoda! :* 9 Odpowiedź przez Verissimo 2008-12-21 18:36:49 Verissimo Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-06-09 Posty: 1,784 Wiek: 28 Odp: mój facet nie ma dla mnie czasu. usmy cód śfiata napisał/a:To ja w takim razie mam pytanie ? Kim wy jesteście w tym całym układzie ? Pokojówkami, pomywaczkami, sprzątaczkami, osobami potrzebnymi do zaspakajania potrzeb seksualnych waszych panów?Co was łączy że dalej jesteście w takich zwiazkach gdzie partner nie ma dla was czasu ? Chyba już tylko dzieci. Ciekawe jak długo przetrwają takie małżeństwa i inne związki w których partnerzy mijają sie w ile znasz par w których jedna sosba jest w stanie utrzymac rozdzine?Ajesli nawet znasz takie pary to nie wierze że on pracuje po 8 mamy takie czasy że mało czasu spędza się z rodziną , co nie znaczy że sie go nie spędza wcale jednak na pewno nie tyle ilebyśmy tego chcieli. Mając dzieci , dom trzeba wybierac takie życie i nie mówie tu o zyciu w luksusie tylko o podstawowych potrzebach. 10 Odpowiedź przez Greenwood 2008-12-21 19:15:34 Greenwood Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zawód: pracownik umysłowy Zarejestrowany: 2008-12-14 Posty: 39 Wiek: 28 Odp: mój facet nie ma dla mnie jedna ze stron nie ma czasu dla partnera, to nie jest to zdrowy układ. Ja na twoim miejscu zastanowiłabym się, czy z jego strony to miłość. Przecież jesli się kogos kocha to chce się z nim spędzać czas, potrzebuje się jego bliskości i obecności. Oczywiscie są przeszkody obiektywne, np. bardzo angażujaca praca, ale jesli jest wolny czas, ale nie ma się ochoty na spotkania z partnerem, to coś tu nie jeśli tobie nie odpowiada taki układ, a założe się, ze nie, to musisz się zastanowić, czy warto w tym tkwić. Najlepiej chyba zakończyć niesatysfakcjonujacy i krzywdzący ukłąd, bo na twoim miejscu nie liczyłąbym, że to się zmieni. Z doswiadczenia wiem, ze jesli facet unika spotkań, to nie wróży niczego dobrego. 11 Odpowiedź przez Samanta 2008-12-21 21:52:44 Samanta 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: ekonomistka Zarejestrowany: 2008-09-12 Posty: 861 Wiek: 39 Odp: mój facet nie ma dla mnie czasu. Greenwood napisał/a:Jeśli jedna ze stron nie ma czasu dla partnera, to nie jest to zdrowy układ. Ja na twoim miejscu zastanowiłabym się, czy z jego strony to miłość. Przecież jesli się kogos kocha to chce się z nim spędzać czas, potrzebuje się jego bliskości i obecności. Oczywiscie są przeszkody obiektywne, np. bardzo angażujaca praca, ale jesli jest wolny czas, ale nie ma się ochoty na spotkania z partnerem, to coś tu nie jeśli tobie nie odpowiada taki układ, a założe się, ze nie, to musisz się zastanowić, czy warto w tym tkwić. Najlepiej chyba zakończyć niesatysfakcjonujacy i krzywdzący ukłąd, bo na twoim miejscu nie liczyłąbym, że to się zmieni. Z doswiadczenia wiem, ze jesli facet unika spotkań, to nie wróży niczego tego samego zdania niestety, sama widzisz po sobie, kochasz go i bardzo za nim tęsknisz, a to powinno działać w dwie strony. Takie są prawa miłości. "...jeśli kochasz, czas zawsze odnajdziesz..." J. Twardowski Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów.. 12 Odpowiedź przez oazuu 2008-12-22 13:12:18 oazuu 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-10-06 Posty: 2,124 Wiek: 18 Odp: mój facet nie ma dla mnie czasu. przeprowadziłam z nim wczoraj rozmowę. bardz poważną. wyrzuciłam wszysto z siebie, obiecał, że będzie że stara się mieć czasu jak najwięcej. ale ciągle coś...strasznie go kocham, jednak postawiłam czasu dla mnie, lub koniec naszego na rozwój za cód śfiata napisał/a:To ja w takim razie mam pytanie ? Kim wy jesteście w tym całym układzie ? Pokojówkami, pomywaczkami, sprzątaczkami, osobami potrzebnymi do zaspakajania potrzeb seksualnych waszych panów?Co was łączy że dalej jesteście w takich zwiazkach gdzie partner nie ma dla was czasu ? Chyba już tylko dzieci. Ciekawe jak długo przetrwają takie małżeństwa i inne związki w których partnerzy mijają sie w mamy dzieci. nie mieszkamy razem. jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci dla mnie to huśtawka, która stoi w chcę Cię z każdą wadą. Nic nie narkotyku, mój tlenie. < 3 13 Odpowiedź przez oazuu 2008-12-22 13:15:01 oazuu 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-10-06 Posty: 2,124 Wiek: 18 Odp: mój facet nie ma dla mnie czasu. wczesajka napisał/a:oazuu- nam tez jest teraz duzo latwij pisac co masz zrobic. Trudniejsze czyny od mysle,ze nie jest to zdrowe podejscie faceta. Ty siedz w domu a ja jak bede mial chwilke wolna i przede wszystkim chec to zalece do Ciebie. ?!?!?!?!? no fuckin way!nie daj sie! moze nie od razu rzuc,ale postaraj sie przejac kontrole. Tak zebys to Ty decydowala co ma byc. Podejrzewam,ze jestes od niego mlodsza,ale to nie zmienia faktu,ze ma Toba pomiatac (mam na mysli zakazy wyjsc).pzdr trzym sie młoda! :*kochana moja, on jest w Twoim na rozwój sytuacji, jak już kocha o mu zależy to to się z pracą do nazego miasta póki co jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci dla mnie to huśtawka, która stoi w chcę Cię z każdą wadą. Nic nie narkotyku, mój tlenie. < 3 14 Odpowiedź przez wczesajka 2008-12-22 22:44:49 wczesajka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: ? Zarejestrowany: 2008-12-16 Posty: 1,537 Wiek: 666 Odp: mój facet nie ma dla mnie juz duzo przede wszytskim nie daj sie zwariowac. a chlopaki w moim wieku (bo w wiekszosci mezczyznami nawzwac ich nie mozna) to dzieciaki jeszcze. 15 Odpowiedź przez CookieBitch 2008-12-22 22:53:30 CookieBitch 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: uczennica Zarejestrowany: 2008-06-20 Posty: 4,288 Wiek: 20 Odp: mój facet nie ma dla mnie czasu. alexander napisał/a:zostaw go, szanuj siebie, on Cię nie kochaznasz go? powidział Ci? bo jesli nie to dlaczego go tak oceniasz? przeciez to nic nie znaczy. hierarchia wartosci mu sie pomieszla czy cos.. Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce. 16 Odpowiedź przez oazuu 2008-12-23 11:40:39 oazuu 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-10-06 Posty: 2,124 Wiek: 18 Odp: mój facet nie ma dla mnie czasu. co do tego 'niekochania' to bym się nie wiesz, rację masz jak nic !ja młodsza jestem do niego, ale czasami sto razy dorślej myślę xDmusze czekać aż mój misiulek wykiełkuje na faceta jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci dla mnie to huśtawka, która stoi w chcę Cię z każdą wadą. Nic nie narkotyku, mój tlenie. < 3 17 Odpowiedź przez karolinapaula 2009-01-03 11:36:11 karolinapaula Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-09-11 Posty: 161 Odp: mój facet nie ma dla mnie to samo. Mój mężczyzna ma trzy partnerki: mnie i dwie prace. Staram się trzymać, ale bywa ciężko. 18 Odpowiedź przez antycypator 2009-01-03 11:45:09 antycypator Gość Netkobiet Odp: mój facet nie ma dla mnie czasu. karolinapaula napisał/a:Mam to samo. Moj meżczyzna ma trzy partnerki: mnie i dwie prace. Staram się trzymac, ale bywa sobie teraz pytanie do czego jestes mu potrzebna ? Ludzie setki kilometrow przemierzaja by byc razem, zmieniaja swoje zycia a ty jestes z kims kto nie ma dla ciebie czasu. I kwestiš czasu jest kiedy usłyszysz ze juz nic was nie laczy i ze znalazl sobie inna. 19 Odpowiedź przez karolinapaula 2009-01-03 12:01:23 karolinapaula Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2008-09-11 Posty: 161 Odp: mój facet nie ma dla mnie ja jestem dodatkowo w związku na odległość. To jeszcze potęguje moje odczucia. Nie może przyjechać na kilka godzin, bo to w jednej albo w drugiej pracy ma dyżury. Kiedyś było inaczej. Jedna praca od 8 do 20 i kilka dni w tygodniu wolnego raz na jakiś czas. Wtedy się widzieliśmy. Teraz praca od 8 do 20 w internacie a potem czasem prosto do pizzerni a wiadomo jak wygląda praca w pizzerni czasem trzeba siedzieć do późnj nocy. Kiedyś nalegał na spotkania, teraz już to osłabło. Rzadko pisze i dzwoni. Boję się tego o czym piszesz, ale mam nadzieje, że nie zrobi mi tego. 20 Odpowiedź przez ania21 2009-02-13 12:39:00 ania21 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-02-13 Posty: 3 Wiek: 30 Odp: mój facet nie ma dla mnie mam tak sama najwarzniejsza jest dla niego praca niema go całymi dniami a jak jusz jest to i tak prawie nic go nie interesuje mamy 4 letnigo syna i nawiet niewie w co on lubi się bawic niepomaga nic ani rozmowa ani kłutnia czasem zastanawiam się poco jestem mu potrzebna 21 Odpowiedź przez LODI 2011-05-30 13:39:46 LODI Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-30 Posty: 1 Odp: mój facet nie ma dla mnie sie z wami podzielic, ze wczoraj rozstalam sie ze swoim facetem. On gra w poczatkujacym zespole weselnym. Obiecal mi, ze jesli bedzie mial zajety weekend to bedziemy widywac sie w tyg. dzieli nas tylko 20 km. Na poczatku dotrzymywal slowa... od jakiegos miesiaca przestal. Mowil ze musza cisnac na probach, bo czas ich goni. Najgosze jest to, ze traktuje ludzi z ktorymi gra jak bostwo, co powiedza to jest swiete. Zaczal miec obsesje na punkcie sprzetu, kupil cos i zaraz sie zamienial i tak wkolko. Wkurzylam sie i dalam mu ultimatum, albo ZESPOL albo JA. Zmieszal sie... Do tej pory nie uzyskalam slowniej odp, zespolu nie zostawil wiec ja zrezygnowalam z o malzenstwie, ale nie ma sensu wiazac sie z tak nie odpowiedzialnym ze soba 4lata... 22 Odpowiedź przez frytka292 2011-05-30 19:20:45 frytka292 Gość Netkobiet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-05 Posty: 883 Wiek: 22 Odp: mój facet nie ma dla mnie mi bardzo napewno to dla Ciebie dramat. właśnie wadą tych czasów jest że faceci albo wolą pracę, albo koloegów mają za Bogów, albo alkohol...zdrady i kobiety inne. ja jestem młodą osóbką - nie całe 21 lat a przeżyłam strasznie dużo już z tymi facetami. odkąd pamiętam faceci zawsze nie mieli dla mnie czasu... pamiętam 1 facet miał pretekst - treningi, 2 że firme zakłada ( którą do dziś nie założył), 3 życie studenckie wybrał, 4 pretekstem była praca i gospodarstwo, 5 wybrał alkohol i kolegów... każdy z nich tak naprawdę miał inna a to resztę co mówili to był pretekst. teraz mam chłopaka który nie ma czasu o pracę - autostradę buduje... i tak się zastanawiam co dalej z tego wyniknie. czy w końcu to "TEN" czy może znów porażka... widuje się z nim żadko ale ja widzę go i ten błysk w oku, te spojrzenie na mnie , ta zadowolona mina to aż czuję że chociaż nie ma czasu to coś między nami jest Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Poznałaś fajnego faceta, ale nie jesteś pewna, czy coś z tego będzie? Zwróć uwagę na sygnały, które powinny Cię zaniepokoić. Przełykanie goryczy porażki nie jest przyjemne. Zwłaszcza wtedy, gdy angażujesz się w nową znajomość, a okazuje się, że w ogóle do siebie nie pasujecie. Czasem taka relacja może trwać miesiące czy wręcz lata, zanim zorientujesz się, że to nie jest ktoś dla ciebie. Szkoda tego zmarnowanego czasu, prawda? Warto zatem zwrócić uwagę na sygnały, które mogą świadczyć o tym, że nie będzie z was dobrana para. Przyłapałaś go na kłamstwie Nie ma zmiłuj. Jeśli choć raz przyłapałaś tego faceta na kłamstwie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że kłamanie ma we krwi i jeszcze nieraz poczęstuje cię wyssaną z palca historią. Ktokolwiek, kto kłamie, nie jest wart twojego czasu – a już partner czy kandydat na partnera szczególnie! Podstawą związku jest szczerość i zaufanie. Jeśli zostaną nadszarpnięte, jak chcecie zbudować udaną relację? Musisz go ratować Z długów, nałogu czy życiowego nieudacznictwa. Specjalistka ds. związków dr Barbara De Angelis uważa, że lepiej nie wchodzić w takie związki. Są typy kobiet, które celowo wybierają sobie mężczyzn, których trzeba ratować, bo dzięki temu się dowartościowują. Ale to nie są podwaliny pod dobry związek. Nie potrzebujesz faceta z problemami, bo będą się one za wami ciągnąć przez całe życie. Poszukaj kogoś, kto dotrzyma ci kroku, a nie będzie ściągał cię w dół. Nie kochasz go Niby oczywiste, mnóstwo jest jednak kobiet, które wmawiają sobie uczucie albo wchodzą w związek z innego powodu niż miłość. Najczęstszy argument brzmi tak: „Nie kocham go, ale on kocha mnie, jest dla mnie taki dobry, wiem, że nigdy mnie nie zdradzi”. Kobiety kierujące się takimi kategoriami uważają, że lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu. Czyli: lepszy zakochany facet niż wymarzony mężczyzna, który może się nie pojawić. Ale uważaj – budowanie związku przez rozsądek może nie dać ci szczęścia. A gdy pojawi się ktoś, kto skradnie ci serce, ta relacja się rozpadnie. Naprawdę nie ma sensu się śpieszyć. Źle traktuje kelnerów Jeśli chcesz wiedzieć, czy warto zawracać sobie głowę tym facetem, zwróć uwagę, jak zachowuje się w restauracji albo kawiarni. Człowiek na poziomie nikogo nie traktuje z góry. Dla wszystkich ma szacunek. Jeśli więc ten facet jest niegrzeczny wobec kelnerów, może się okazać, że z czasem stanie się niegrzeczny również wobec ciebie. Jest malkontentem Dla niego wszystko jest złe, nieodpowiednie, kiepskie. Nic mu się nie podoba. Jest pesymistą, wszystko widzi w czarnych barwach. O rany. Naprawdę chcesz tkwić w takim układzie? Po co? Uwierz, na świecie jest wielu interesujących, roześmianych, pełnych optymizmu mężczyzn, być może musisz tylko trochę dłużej na nich zaczekać. Malkontent zniszczy ci życie. Nie ma w tym przesady. Zaczynając od „tych cholernych kierowców, którzy nie potrafią jeździć”, a kończąc na „życiu w tym beznadziejnym kraju”, ten facet nigdy z niczego nie będzie zadowolony. Nigdy nie wychodzi z inicjatywą Owszem, zdarzają wam się całkiem przyjemne wieczory we dwoje, ale pod warunkiem, że to ty zaplanujesz wszystko od a do zet. Facet, który nie wychodzi z inicjatywą, nie jest dobrym kandydatem na stałego partnera. Przed takim typem mężczyzn przestrzegają internautki. Zmęczysz się u jego boku szybciej, niż podejrzewasz. Uważaj, bo z brakiem inicjatywy może być związane lenistwo, a to jeszcze gorsza wada. Wnioski? Uwolnij się od tego faceta i rozejrzyj się za kimś, kto ma głowę pełną pomysłów. Ewa Podsiadły-Natorska Jest seksistą Seksizm to pogląd, który zakłada, że kobiety i mężczyźni nie są sobie równi. Sprowadza się do wiary w wyższość mężczyzn nad kobietami i dyskryminacji tych drugich. Jeśli zwiążesz się z kimś takim, będzie ci ciężko. Mężczyzna z takimi poglądami nigdy nie doceni twojej pracy, nie będziesz również mogła liczyć na jego pomoc – w jego przekonaniu istnieje twardy podział na to, co męskie i na to, co babskie, nie ma więc mowy, żeby on pomógł ci w prowadzeniu domu czy wychowaniu dziecka. Poza tym seksista uważa kobiety za mniej inteligentne od siebie. Nie liczy się z ich zdaniem. Nie będzie z tego dobrego związku. Nie jesteś jego priorytetem Niby zapewnia cię, że jesteś dla niego najważniejsza, ale jego zachowanie tego nie potwierdza. Koledzy są zawsze ważniejsi. Jego sprawy są ważniejsze. Gdy na coś się umówicie, ale jemu coś wypadnie, zmienia wasze plany – nigdy swoje. Również gdy mówi o przyszłości, głównie koncentruje się na tym, co on będzie robił. Uważaj – może to świadczyć o tym, że nie traktuje cię priorytetowo. A w takim przypadku nie ma mowy o zbudowaniu udanego związku. Powinnaś związać się z kimś, dla kogo będziesz najważniejsza. W słowach i czynach. Wszyscy ci go odradzają Oczywiście, że najważniejsze jest to, co ty czujesz i myślisz o tym facecie. Ale jeśli wszyscy twoi znajomi i bliscy twierdzą, że to nie jest ktoś dla ciebie i powinnaś rozważyć rozstanie, coś musi być na rzeczy. Sęk w tym, że zakochane kobiety zakładają różowe okulary i nie dostrzegają niepokojących sygnałów. Warto więc posłuchać tego, co mają ci do powiedzenia inni. Kilkanaście osób nie może się mylić! Poproś ich o konkrety i dobrze przyjrzyj się temu facetowi. Zatykanie uszu na to, przed czym bliscy chcą cię przestrzec, może być nierozsądne. Wasz związek jest śmiertelnie poważny Połączyły was wspólne zainteresowania, udany seks albo po prostu przywiązaliście się do siebie. Niedobrze jednak, jeśli w waszej relacji od początku brakowało humoru. Nie chodzi o to, żebyście zaczynali dzień od opowiadania sobie dowcipów (choć w zasadzie czemu nie?), humorem można jednak rozwiązać wiele sytuacji i złagodzić napięcie. Śmiech jest potrzebny każdemu związkowi. Powinnaś otaczać się ludźmi, którzy cię rozśmieszają i podnoszą na duchu – a już do partnera ma to szczególne zastosowanie. Unikaj śmiertelnie poważnych relacji, w których roi się od problemów i mrocznych opowieści z życia wziętych. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia
Codziennie przechadzamy się wspólnie ulicami. Obserwuje Was, w kolejkach do kas, zajmując obok fotel w kinie, wracając z Wami z pracy. Widzę Was beztroskich, trzymających się za ręce i uśmiechniętych, mógłbym pomyśleć, że macie wszystko. Wy, z perfekcyjnie ułożonymi fryzurami, odpowiednio dobranymi ciuchami i przystojnymi partnerami u boku. Mógłbym nawet pomyśleć, że jesteście szczęśliwe. No, ale nie jesteście, bo doskonale zdradza to matowy połysk waszych oczu. Są również chwilę kiedy przestajecie czuć mój oddech na szyi – lecz nic się nie zmienia. Wracacie same po ciężkim dniu do domu, zasiadacie przed tymi samymi serialami i znów gości w Was to samo uczucie – uczucie, które trudno zdefiniować. Nazwijmy je pustką, frustracją, bezradnością, monotonią. Nie rozumiecie tego, bo przecież jesteście w fajnych, przykładnych (stabilnych) związkach, kochacie i jesteście kochane, a mimo to czegoś Wam brakuje. Coś sprawia, że czujecie się nie do końca szczęśliwe. Tak, o Tobie piszę dziewczyno. Pamiętasz te kilka lat wstecz? W moment Cię oczarował. Pamiętasz dlaczego pozwoliłaś mu ściągnąć swoje majtki i wziąć Cię w taki sposób w jaki niechętnie pozwalałaś na to byłemu? Tak, czułaś w nim coś wyjątkowego – męskość, która Cię rozumie, pociąga i co najważniejsze jest niesamowicie interesująca – BO MA PASJĘ I ZAINTERESOWANIA. Pragniemy ludzi interesujących. Zarówno kobiety jak i mężczyźni, wszyscy. Niestety, kobiety mają tutaj trochę bardzo pod górkę – głównie ze względu na dwa aspekty. Pierwszy z nich to zasługa (wina) panów – bo w gruncie rzeczy jesteśmy prości w obsłudze – pragniemy w dużym uproszczeniu “fajnych lasek”, a fajnej lasce wystarczą proste nogi, w miarę jędrne cycki i dobrze wymalowana twarz (no już już, spokojnie Panowie – zakładam, że każdy z nas szuka “fajnych lasek” wśród kobiet, która odpowiada nam mentalnie). Nasza prostolinijność, nasz mózg, który łapie lagi w konfrontacji z myślami o bieliźnie, którą masz na sobie, sprawia, że często angażując się w relacje nie weryfikujemy tego czy posiadasz jakieś pasję. Oczywiście twierdzisz, że interesujesz się tym i owym, ale późniejszy związek to weryfikuje – i zazwyczaj twoje chodzenie na siłownie to tylko dwa karnety, a podróże to jeden wakacyjny lot z koleżankami na Kretę, trzy lata temu. Jesteście inteligentne, ładne, zdystansowane – macie poczucie humoru, fajne ciuchy, znajomych i masę pomysłów na to co można zrobić wspólnie w wannie, ale mimo to nie macie w życiu żadnego celu, pasji, zainteresowań. I dlatego my faceci robimy Wam krzywdę, bo marnujemy wasz czas – facet wielbi, rozkocha i sprawi, że w moment stracisz głowę, ale prędzej czy później się znudzi i ucieknie od kobiety, która jest interesująca w życiu (zaraz wyjaśnię). Drugi problem panie fundują sobie same, mają bowiem tendencję do poświęcania siebie dla dobra związku. Ba! Można by rzec, że to związki są wielką PASJĄ kobiet. I to na pewno zasługuje na uznanie, ponieważ spora cześć facetów to rzeczywiście pieprzona strata czasu, a mimo to starasz się za Was dwoje – w przeciwnym razie już dawno spakowałabyś swoje rzeczy, a on ryczałby Ci w kolana i prosił, abyś nie odchodziła. Niestety, mimo tego, że kobiety odnajdują pasję w postaci związku, to faceci tego nie doceniają i oczekują więcej. Samcowi trudno jest zrozumieć, że w takim układzie jego partnerka często rezygnują ze swoich celów “na zewnątrz”, tylko po to, aby umożliwić to jemu. I tutaj kobiety popełniają błąd, bo rezygnują z siebie, aby później (celowo bądź też nie) móc to wypominać – „Nie masz dla mnie czasu”, „Nawet się nie odezwałeś”, etc. Poświęcenie kobiet wynika z zakodowanego w genach dbania o ognisko domowe – w zamian pragną opieki i potomstwa – wszystkie inne pragnienia to gówno, kulturowy dodatek, którym zostaliśmy umazani. Dbacie o nas i to co społecznie nazywamy domem, ale jesteśmy dupkami, małymi chłopcami, którzy ciągle pragną atencji i rozrywki. Nie bądź nudna – nie buntuj się tylko dlatego, że facet zaplanował Wam dzień, a twoją jedyną ochota na ten moment jest odpoczywanie przed telewizorem. Zacznij uczestniczyć w życiu i bądź częściej na tak – zacznij żyć. Żyjcie przede wszystkim dla siebie. Być może mężczyźni to w jakiejś mierze egoiści – choć bardziej skupiałbym się ku stwierdzeniu, że jako rasowe samce pragniemy przejmować kontrolę i pozostawać decyzyjni. Mimo to podążając za mężczyzną nie powinno zapominać się o sobie i swoich potrzebach. Ciągłym wchodzeniem w męską dupę za wiele nie ugracie dziewczęta. Gdy kobieta zaczyna być uległym rzepem u dupy, to męskie ambicje i ego prędzej czy później odpłacą pięknym za nadobne. Tym bardziej kiedy jej mokre uda przestają robić na nim tak wielkie wrażenie, a jego mózg zacznie zauważać, że jest po prostu nudna, bo brakuje jej ambicji, pasji, działania w dążenia do celów – że jej jedynym zainteresowaniem w życiu jest nakładanie podkładu, zmiana wkładek higienicznych i poszukiwanie dobrze leżących na tyłku jeansów. Że poza szkołą, pracą i jedną przyjaciółką, z którą widuje się raz na dwa tygodnie – nie robi w życiu po prostu nic. A nic, to za mało, aby być interesującym – zwłaszcza w długotrwałych związkach, o które trzeba bez przerwy podsycać. Dbanie o związek to dla nas za mało – i wygodni panowie teraz zamkną oczy, a Panie przeczytają: Facet nie powinien być sensem życia i jedynym zainteresowaniem swojej ukochanej – koniec przekazu. Kobiety które wciąć zabiegają o uwagę faceta stają się toksyczne, bo zazwyczaj wchodzą mu tam skąd wychodzi balas. Tym samym stwarzają poczucie osaczenia i sprawiają, że jego jedynym ratunkiem staje się ucieczka w swój świat (woli wyjść pograć w piłkę, przejść się do znajomego – niż spędzić z nią czas) i ona szybko to odczuwa i czuje się mniej kochana, uznając, że za mało czasu jej się poświęca. Takie związki NIGDY się nie udają, a jeśli się udają, to tylko na pozór – bo w rzeczywistości po kilku latach takiego życia, ona zaczyna szuka zainteresowania w rozporku kolegi, a on rozrywki w staniku jej koleżanki. Biegnij w pasję dziewczyno, biegnij! Kiedy poświęcamy się czynnością, które są dla nas przyjemne – i robimy to bez żadnego przymusu, a z czystej przyjemności, to możemy mówić o pasji. Pasja to energia i radość, pożywka dla duszy, ciała i umysłu (emocji), która karmi naszą dusze i sprawia, że czas traci znaczenie. A gdy czas stoi w miejscu, to możemy mówić o tym, że jesteśmy szczęśliwi (bo się nie nudzimy!). W oczach partnera nasze pasję wzbogacają nas jako ludzi – sprawiają, że jesteśmy ciekawi, interesujący, ale także buduje nasze poczucie własnej wartości – pasja wzmacnia. I być może wydaje Wam się, że to nic nieznaczący drobiazg, bo stwierdzicie, że każdy ma prawo przeżyć życie jak chcę. Ale niestety, pasja to jeden z kawałków Sagali, brakujący element do dobrych, szczęśliwych związków. Sprawdźcie sami. Brak celów w życiu wyniszcza poczucie szczęścia osobistego, jak i tego w związku. Kiedyś każdy miał cele, a wraz z ich realizacją nasze listy zrobiły się puste. Życie stało się szare, wypłowiałe, jakieś. I co z tego, że mamy fajną pracę, godną wypłatę dzięki, której możemy co tydzień przynosić garść nowych toreb z ciuchami? Nawet chuj z tym tłuściutkim rudym kotkiem o imieniu Filek, czy jorkiem z czerwoną wstążka, reagującym na podniosłe Fafik. Nie mamy celów – mamy wielkie nic, krzyk, który kobiety chcą uciszyć kutasem, miłością i staraniem o marzenia kogoś innego. Kochanie, przywróć sobie dawny blask, bo ładne piersi i zgrabna dupa, to szczęśliwa zasługa tego, który grzebał w twoich genach, a na interesującą osobowość (pasję) trzeba sobie zapracować samemu. Przestań myśleć, że “twój facet nie ma czasu na oglądanie się za innymi, bo jest zbyt zajęty oglądaniem tych, którzy oglądają się za mną”, bo zapewniam Cię, że żaden facet nie będzie widział w tobie żony – faceci dostrzegą w Tobię jedynie lekcję Kamasutry, które staną się w końcu nudne w porównaniu z szaloną blond grubaską, która podróżuje, tańczy i jeździ konno – i nie żebym miał coś do grubasek. Panowie, ostatnie słowo do Was – pamiętajcie, że nie wypada Wam potwierdzać tego co napisał Kobus. Nie zostawiajcie nudnych partnerek, nie rzucajcie ich w pizdu tylko dlatego, że przypominają nieszczęśliwe warzywo – zapamiętajcie, chodzi o to, aby starać się je motywować do rozwijania zainteresowań, odnalezienia ich i być może wspólnych pasji, które wyłączą w waszym życiu poczucie czasu. Wszyscy potrafią się zmienić – tylko pomóżmy sobie w tej zmianie. A jak już się uda, to poczujecie ze sobą jeszcze większą wieź. A wasze życie, związek, zmieni się w nieustający cel – który będzie już tylko bezcennym sensem… wszystkiego. (Ps. To działa w dwie strony – gdybyś poczuła się dotknięta i hodowała w domu nudnego męskiego kalafiora). 48,191 osób przeczytało
Nowa baza na lotnisku Wrocław-Strachowice – oprócz obsługi logistycznej wojsk amerykańskich w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej – będzie też zdolna do przyjmowania szybkich przerzutów sił w przypadku ewentualnego konfliktu zbrojnego w naszym rejonie. Decyzja o jej ulokowaniu we Wrocławiu zapadła 23 września 2019 r., kiedy prezydent Andrzej Duda i ówczesny prezydent USA Donald Trump podpisali "Wspólną deklarację na temat pogłębiania współpracy obronnej". Znaczenie tego projektu dla bezpieczeństwa wschodniej flanki jest ogromne. — Każda infrastruktura wojskowa ulokowana w Polsce, czy to amerykańska, czy NATO-wska służąca do aktywowania sił sojuszniczych w naszym regionie, jest bardzo potrzebna. Pytanie, kto za to płaci. Jeśli my, to należy oglądać każdą złotówkę — mówi gen. Mirosław Różański, były dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych. Prace budowlane na terenie wojskowego lotniska Wrocław-Strachowice jeszcze nie ruszyły. Na razie trwa przygotowanie dokumentacji oraz systemu zabezpieczenia i ochrony przyszłej amerykańskiej bazy. Tu jednak musiały nastąpić zmiany. Jeszcze do niedawna lotnisko wojskowe było chronione przez specjalistyczne uzbrojone formacje ochronne (SUFO), czyli prywatne firmy, które mają koncesje Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Armia amerykańska, jak wynika z informacji Onetu, zażądała jednak, by ich przyszła baza była chroniona nie przez prywatne firmy ochroniarskie, lecz przez polskich żołnierzy. Dlatego w ubiegłym roku ruszyło formowanie kompanii podlegającej pod 8. Bazę Lotnictwa Transportowego w Krakowie i 3. Skrzydło Lotnictwa Transportowego w Powidzu. Oficerowie sił powietrznych, z którymi rozmawiał Onet, przyznają, że ze względu na zobowiązania sojusznicze tworzenie tej kompanii było priorytetowym zadaniem. Problem w tym, że żołnierze niezbyt chętnie garną się do służby wartowniczej. Trudno im się dziwić, jest ona ciężka, monotonna i odpowiedzialna. Żołnierze wartownicy pełnią służbę bojową w czasie pokoju. Do dyspozycji mają broń z ostrą amunicją, której mogą użyć, jeśli zajdzie taka potrzeba. "Bardzo wielu chłopaków dało się nabrać" Dowódcy mieli więc świadomość, że muszą zaproponować przyszłym żołnierzom kompanii ochrony jakieś bonusy, by przeszli do niej z innych jednostek. Zajął się tym komendant portu Wrocław-Strachowice mjr Karol Bibik. W ubiegłym roku zapraszał na rozmowy kadrowe chętnych do tej służby żołnierzy. A tych nie brakowało. Powód? — Na rozmowach kwalifikacyjnych mówili, że wskakujemy na etat wartowników. Praca miała polegać na dyżurach: 24 godziny służby na 48 godzin wolnego plus dni szkoleniowe. System dyżurowy, bajka — mówi żołnierz, który przyjął propozycję. — Dziś wiem, że naiwnie uwierzyłem w te kłamstwa. Pochodzę z miejscowości nieco oddalonej od Wrocławia. Pomyślałem jednak, że dojadę do jednostki, spędzę tam dwa dni, potem cztery przerwy. Żaden problem. Bardzo wielu chłopaków tak myślało i dało się nabrać — podkreśla. Kolejny żołnierz dodaje: — Mówili, że będziemy mieć system dyżurowy, że tu będą Amerykanie. Po prostu raj. Dziś się tego wypierają. Mówią, że nic takiego nam nie obiecywano. Jednak to dzięki atrakcyjnym propozycjom wojsko szybko skompletowało prawie całą obsadę kompanii. W styczniu tego roku jednostka formalnie zaczęła działać. — Jak już udało im się oszukać 140 osób, a ten skład wystarczył, by jednostka ruszyła, to dzień przed rozpoczęciem wart dowódcy powiedzieli nam, że nie ma systemu dyżurowego, tylko pracujemy 24 na 24h, czyli że mamy 24-godzinne służby, a po nich 24 godziny wolnego. Dużo ludzi się wtedy wykruszyło, bo nie na to się pisaliśmy — mówi kolejny nasz rozmówca. Do kompanii trafili żołnierze z różnych jednostek w całym kraju. Służą tam zarówno doświadczeni szeregowi po misjach, jak również młodzi ludzie. Pododdział przyjmował też chętnych z cywila. — Dziś morale jest u nas fatalne. Miesięcznie odchodzą od nas cztery osoby i jedna przychodzi. Na razie zostają ci przed emeryturą. Nie narzekają, bo boją się, że ich wyrzucą, zanim nabędą uprawnienia. Młodzi też nie przyszli do wojska, by zaraz się zwalniać. Ale w takim systemie nie da się normalnie służyć. Dlatego teraz każdy chce z powrotem uciekać do swojej jednostki — podkreśla jeden z młodszych wartowników. Onet zapytał w 3. Skrzydle Lotnictwa Transportowego, dlaczego żołnierze z kompanii ochrony zostali wprowadzeni w błąd podczas rekrutacji. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Wojsko nie odpowiedziało nam również na pytanie o to, ilu żołnierzy z niej odeszło. Twierdzi, że są to informacje tajne. "Wpisują nam służbę za służbą" Kiedy żołnierze wartownicy zrozumieli, że podczas rekrutacji zostali oszukani i nie mają co liczyć na system dyżurowy, sądzili, że przynajmniej dostaną dodatki finansowe. Żołnierzowi po warcie należy się 48-godzinny odpoczynek. Jeśli czas odpoczynku jest krótszy, wojsko powinno zapłacić mu dodatek w wysokości około 50 zł. Tu również żołnierzy spotkało rozczarowanie. Od przełożonych usłyszeli, że dodatki również im się nie należą. Dlaczego? — Nie, bo nie. Bo mamy etat wartownika — opowiada żołnierz. Inny dodaje: — Było dużo zastrzeżeń, jeżeli chodzi o dodatki. Zrobiono więc żołnierzom spotkanie z prawnikiem, ale przy dowódcy nikt nie chciał zabrać głosu. Następny dodaje: — Nam powiedzieli, że kiedyś wartownicy z lotniska w Balicach sądzili się o te dodatki i przegrali, a sprawa w murach została. Mówią tak, by nas zastraszyć, byśmy nie walczyli o swoje. Ale żołnierz nie może się bać i poddawać. Wartownicy we Wrocławiu w miesiącu mają po osiem lub dziewięć 24-godzinnych służb, choć wojsko ich zapewniało, że będzie ich najwyżej sześć. — Nasi przełożeni z 8. Bazy z Krakowa twierdzą, że pełnienie służb mamy w zakresie obowiązków i nie mamy limitu. Z tego samego powodu dodatki też się nam nie należą — mówi żołnierz. Podobne stwierdzenie znalazło się w odpowiedzi sekcji wychowawczej 3. Skrzydła na pytanie Onetu o to, dlaczego żołnierze z kompanii ochrony nie dostają wynagrodzenia za pełnienie dodatkowych służb: "Dodatkowe wynagrodzenie nie przysługuje za wykonywanie zadań wynikających z zakresu obowiązków na stanowisku służbowym". Onet rozmawiał z kilkoma oficerami, którzy zajmują się sprawami kadrowymi w armii. Twierdzą, że jeśli chodzi o dodatki finansowe dla żołnierzy, to przepisy nie są tu jednoznaczne, a wiele zależy od dobrej woli przełożonych. W dodatku do nowej ustawy o obronie ojczyzny, która również to reguluje, nie ma jeszcze wszystkich aktów wykonawczych. — Nie widzę powodu, by żołnierze za dodatkowe służby mieli nie dostawać pieniędzy. Bałagan powstał na górze na etapie planowania i tworzenia tej kompanii. Dlaczego szeregowi mają ponosić tego koszty — mówi nasz rozmówca. "Niedogodność służbowa" Wśród żołnierzy z kompanii ochrony lotniska Wrocław-Strachowice rodzi się coraz większe poczucie niesprawiedliwości i frustracji. — Wpisują nam służbę za służbą. Do tego dni szkoleniowe. W sumie spędzamy w jednostce po 230 godzin, a nawet 290. Przełożeni twierdzą, że takie jest prawo i mogą nas tak wykorzystywać. Mówią, że kodeks pracy w wojsku się nie liczy. Inne jednostki się z nas śmieją — mówi żołnierz. Jak wygląda służba wartownika na lotnisku Wrocław-Strachowice? — O godz. meldujemy się w jednostce i jest pobieranie broni. O godz. 8 odprawa. O godz. 9 wchodzimy na wartownię i rozprowadzenie na posterunki. Schodzimy o godz. 9 następnego dnia — opowiada jeden z wartowników. Drugi dorzuca: — Zanim skończymy służbę, musimy jeszcze zdać broń w magazynie. Ale magazyn broni jest otwierany około godz. 10. Czyli w pracy jesteśmy nie 24 godziny, tylko 26 godzin. Schodzimy z warty i czekamy, aż ktoś znajdzie dla nas czas, żeby otworzyć magazyn broni, a to powinno być priorytetem. Kolejny dodaje: — Schodzimy po 24 godzinach pracy i czekamy przed magazynem jak frajerzy, bo ktoś nie ma czasu. Przełożeni nazwali to niedogodnością służbową. To mogłaby być niedogodność służbowa, gdybyśmy mieli dwie, trzy służby w miesiącu, ale jak jest dziewięć, to w skali roku z tych dwóch godzin robi się już sporo nadgodzin. Nikt nie bierze tego pod uwagę — mówi. Na pytanie Onetu o nadgodziny żołnierzy z kompanii ochrony, sekcja wychowawcza 3. Skrzydła – powołując się na ustawę o obronie ojczyzny – odpowiedziała, że są wypłacane zgodnie z prawem. Nie wskazano jednak treści konkretnego paragrafu. Dalsza część tekstu pod materiałem wideo: Plaga zwolnień i dyżury na telefon Żołnierze wartownicy w kompanii ochrony są tak przeciążeni pracą, że aby odpocząć, biorą masowo zwolnienia lekarskie. — Mamy służbę za służbą i nie ma czasu na regenerację. Zdarza się, że w ramach szkolenia idziemy na 12-godzinny wymarsz, a rano na 24-godzinną wartę. Długo tak nie pociągniemy — opowiada żołnierz. Plaga zwolnień stała się tak duża, że od 25 czerwca 2022 r. dowództwo kompanii wprowadziło żołnierzom dyżury pod telefonem. Nazwano je "zapasowym składem wart". — Polega to na tym, że mam czekać pod telefonem i jeśli ktoś, kto miał zaplanowaną służbę nagle zadzwoni, że źle się poczuł, to w ciągu godziny mam przyjechać do jednostki. Przyjadę, ale to zdarza się za często. Czasem jest tak, że do godz. 15 jestem na służbie, a o godz. 16 mam telefon, że ktoś się źle poczuł i muszę wrócić. To już nie jest życie — mówi żołnierz. "Nie udźwigniemy tego" Jeden z doświadczonych oficerów: — Wojskowe przepisy nie przewidują takiego rozwiązania jak dyżury pod telefonem. Tam naprawdę chyba służą ludzie, którzy nie mają pojęcia o tym, jak funkcjonuje wojsko. Wartownicy z Wrocławia zgłaszali problemy przełożonym. Jak mówią, ich zdanie jest jednak ignorowane. — W jednostce nie ma dowódców z prawdziwego zdarzenia. Mamy młodych kaprali po Legii Akademickiej i trzymiesięcznym szkoleniu. To są dzieciaki. Podostawali się do nowo powstałej kompanii z łapanki — mówi wartownik z wieloletnim doświadczeniem wojskowym. Podaje przykłady. — Każą nam z ostrą bronią wchodzić do budynków. A przecież każdy wie, że to jest prokurator, bo zgodnie z prawem do budynków w ten sposób może wchodzić tylko Żandarmeria Wojskowa, policja, w niektórych przypadkach siły specjalne. Jeśli chodzi o szkolenia, to jaki plan przyjdzie im do głowy, taki realizują — mówi. Wojsk amerykańskich na lotnisku we Wrocławiu jeszcze nie ma. Żołnierze, z którymi rozmawiał Onet twierdzą, że pierwsi mają się pojawić we wrześniu. — Mówią nam, że przed nami jest certyfikacja, czyli sprawdzenie gotowości kompanii, ale my tego nie udźwigniemy. Co chwilę dochodzą nowi żołnierze i zaczynamy od nowa — mówi wartownik. Żołnierze z Wrocławia apelują też, by wojsko spróbowało jednak wywiązać się z danej im obietnicy. — Zróbmy ten system dyżurowy chociaż na próbę. Ludzie będą przychodzić do kompanii, a nie z niej odchodzić albo uciekać na L4. Myślę, że to będzie korzystne dla wszystkich. Jeżeli nic się nie zmieni, kompania wkrótce się rozpadnie. Dziękujemy, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści.
Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Chciałabym poznać Wasze zdanie.... Moja przyjaciółka od pewnego czasu spotyka się z facetem, Na mnie osobiscie wywarł on bardzo pozytywne wrażenie, oczytany, pracowity, przy tym przystojny i sympatyczny... czego chcieć wiecej.... a jednak... cos jest nie tak.... Z tego co mi wiadomo facet ten , raczej nie wałęsa się z kolegami po pubach adorując przy tym nieznajome, nie spedza tez czasu pakując na silowni...ale pomimo tego, nigdy nie ma on czasu dla swojej kobiety... rano jest w pracy, wieczorami obmysla strategie gdzy podobno gra na giełdzie ale wowczas telefonu nie odbiera, tlumaczac ze nie slyszał, badz ładuje sie on gdzies w pokoju obok.... facet twierdzi iż wszystko się zmieni na lepsze jak na giełdzie będzie hossa..... Czy myślicie, że mezczyzna może być na prawdę tak zajęty swoja praca ze nie ma czasu dla kobiety....???na wyjscie na spacer, do kina czy po prostu na romantyczny wieczor... a może problem tkwi w czymś innym....tylko w czym? Moze to jest po prostu poczatek konca....Aneta Borkowska edytował(a) ten post dnia o godzinie 12:39 Michał U. Cło, akcyza, handel międzynarodowy - koordynator, agent c... Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Aneta Borkowska: Chciałabym poznać Wasze zdanie....IMHO leci w pręta, bo jak można nie mieć czasu żeby odebrać telefon albo napisać sms'a do osoby, na której nam zależy? konto usunięte Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Gra na giełdzie jest bardzo wciągająca. Albo facet się od tego uzależnił, albo ma jakieś problemy i musi je sobie przemyśleć w samotności, albo nie jest pewien czy Twoja koleżanka to dobry wybór. Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Ewa Tomczak: Gra na giełdzie jest bardzo wciągająca. Albo facet się od tego uzależnił, albo ma jakieś problemy i musi je sobie przemyśleć w samotności, albo nie jest pewien czy Twoja koleżanka to dobry wybór. Twierdzi ze dobry, na twierdzeniach sie konczy jednak... konto usunięte Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Aneta Borkowska:Twierdzi ze dobry, na twierdzeniach się kończy jednak...Z mężczyznami to jest tak, że jedno twierdza, a myślą coś zupełnie innego. Nie zawsze postępują w ten sposób w złych zamiarach. Piotr R. główny księgowy, Warszawa, BASF Coatings Services Sp. z Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Może facet ma żonę, która nie pozwala mu odbierać telefonów wieczorem :] Podobno zdarzają się takie przypadki :] Michał U. Cło, akcyza, handel międzynarodowy - koordynator, agent c... Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Aneta Borkowska:Nie zawsze postępują w ten sposób w złych tak, nawet jak śpi to broi? laski nie róbcie z nas takich złych. konto usunięte Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Michał U.: Aneta Borkowska:Nie zawsze postępują w ten sposób w złych tak, nawet jak śpi to broi? laski nie róbcie z nas takich to zdanie raz jeszcze. Nie robię z Was potworów i wcale za takowych nie uważam. konto usunięte Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Ewa Tomczak: Michał U.: Aneta Borkowska:Nie zawsze postępują w ten sposób w złych tak, nawet jak śpi to broi? laski nie róbcie z nas takich złych Przeczytaj to zdanie raz jeszcze. Nie robię z Was potworów i wcale za takowych nie uważam. konto usunięte Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Najlepiej to wieczorkiem wpaść z niezapowiedziana wizytą. Wszystko się powinno wyjaśnić. Piotr R. główny księgowy, Warszawa, BASF Coatings Services Sp. z Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Ewa Tomczak: Najlepiej to wieczorkiem wpaść z niezapowiedziana wizytą. Wszystko się powinno warunkiem, że owa wie gdzie ów pacjent mieszka :] konto usunięte Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Niech detektywa wynajmie, jak jej zależy;-) od razu się wyjaśni... Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Ewa Tomczak: Najlepiej to wieczorkiem wpaść z niezapowiedziana wizytą. Wszystko się powinno wyjaśnić. dobre, to by sie facet zdziwil... Michał U. Cło, akcyza, handel międzynarodowy - koordynator, agent c... Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Ewa Tomczak: Aneta Borkowska: Twierdzi ze dobry, na twierdzeniach się kończy jednak...Z mężczyznami to jest tak, że jedno twierdza, a myślą coś zupełnie innego. Nie zawsze postępują w ten sposób w złych czytam, bo czytać i rozumieć potrafię. piszesz że nasze chęci rozmijają się z deklaracjami, czyli kłamiemy? aczkolwiek nie zawsze w złych U. edytował(a) ten post dnia o godzinie 12:52 Piotr R. główny księgowy, Warszawa, BASF Coatings Services Sp. z Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Karolina K.: Niech detektywa wynajmie, jak jej zależy;-) od razu się wyjaśni...Ooo...to jest najlepsze i najskuteczniejsze :] I najszybsze :] Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Piotr R.: Karolina K.: Niech detektywa wynajmie, jak jej zależy;-) od razu się wyjaśni...Ooo...to jest najlepsze i najskuteczniejsze :] I najszybsze :] tylko czyfacet tego wart, trzeba sie jeszcze zastanowic... Piotr R. główny księgowy, Warszawa, BASF Coatings Services Sp. z Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Aneta Borkowska: Piotr R.: Karolina K.: Niech detektywa wynajmie, jak jej zależy;-) od razu się wyjaśni...Ooo...to jest najlepsze i najskuteczniejsze :] I najszybsze :] tylko czyfacet tego wart, trzeba sie jeszcze zastanowic...Skoro nie ma czasu, to albo jest pracoholik albo mu nie zależy albo ma kogoś :] Trzy opcje...każda z nich go dyskwalifikuje :] Michał U. Cło, akcyza, handel międzynarodowy - koordynator, agent c... Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Piotr R.: Skoro nie ma czasu, to albo jest pracoholik albo mu nie zależy albo ma kogoś :] Trzy opcje...każda z nich go dyskwalifikuje :]true true true Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Piotr R.: Aneta Borkowska: Piotr R.: Karolina K.: Niech detektywa wynajmie, jak jej zależy;-) od razu się wyjaśni...Ooo...to jest najlepsze i najskuteczniejsze :] I najszybsze :] tylko czyfacet tego wart, trzeba sie jeszcze zastanowic...Skoro nie ma czasu, to albo jest pracoholik albo mu nie zależy albo ma kogoś :] Trzy opcje...każda z nich go dyskwalifikuje :] cos w tym jest.... Piotr R. główny księgowy, Warszawa, BASF Coatings Services Sp. z Temat: O Facecie który nigdy nie ma czasu dla kobiety.... Może być również kompilacja tych albo... :] W każdym razie prosty case :] Przynajmniej do analizy...życie bywa trudniejsze :]
facet ktory nie ma dla mnie czasu bo pracuje