Po spływie ognisko. Po spływie zapraszamy do baru na grilla oraz napoje 😉. Spływ kajakowy Małą Panwią to zarówno odpoczynek jak i rozrywka dla każdego!!! Poziom wody nie przekracza 60cm. W cenie zapewniamy transport bardzo komfortowym busem na start spływu. Godziny spływów są elastyczne - jesteśmy zawsze do Państwa dyspozycji. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Wigrach rozpoczął się spływ kajakowy szlakiem papieskim pod nazwą "Tajemnice Zawierzenia". Rozpoczął się spływ kajakowy szlakiem papieskim "Tajemnice Zwierzenia" - Fot. w Trzcielu. Po 30 minutach wiosłowania przez Jezioro Błędno spływ dotarł na tamę w Zbąszyniu. Tutaj uczestnicy musieli przenieść kajaki na drugą stronę. Podobnie jak pierwszego dnia zaplanowane były trzy przerwy. Pierwsza z nich miała miejsce przy pomniku Papieża Jana Pawła II w Zbąszyniu. 16 czerwca br. odbył się II Spływ Kajakowy Szlakiem Papieskim. Organizatorem spływu było Nadnoteckie Stowarzyszenie Społeczno-Sportowe „Sprawni Razem” z Piły, a przedsięwzięcie dofinansował Powiat Pilski. W spływie uczestniczyły dzieci i młodzież z czterech szkół - z Piły, Wyrzyska, Starej Łubianki i Gębic. Spływ miał na celu aktywne spędzenie czasu i zdobycie nowego W Szczawnicy odbył się dziś VI Ogólnopolski Maraton Kajakowy Szlakiem Św. Jana Pawła II Przełom Dunajca, Sromowce – Szczawnica, poprzedzony mszą św. w intencji sportowców i flisaków, a także zmarłych niedawno działaczy KS Pieniny. Msza odprawiona została przy polowym ołtarzu na nadbrzeżu Przystani flisackiej. Spływ kajakowy - rzeka Lega. Spływ rozpoczynamy na północnym krańcu Jez. Oleckie Małe przy drodze gruntowej biegnącej wzdłuż rzeki (dojazd od Kukowa lub Olecka), obok ujścia rzeki Legi [597]. Jezioro Oleckie Małe [733], dł. 5,0 km, szer. 0,7 km, maks. gł. 38,3 m, posiada wysokie ale dostępne brzegi, otoczone polnymi pagórkami. HE5sjR. Zapraszamy na Spływ Kajakowy dla Św. Jana Pawła II. Wydarzenie odbędzie się w sobotę 12 czerwca 2021 r. na trasie Wojkówka - Frysztak, do pokonania 12 km bardzo malowniczej trasy. Będzie to kajakowa przygoda w otoczeniu przyrody połączona z upamiętnieniem Wielkiego Polaka oraz leczeniem 4 letniego Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w KrośnieWspółorganizatorzy i Partnerzy:Gminy Ośrodek Sportu i Rekreacji we FrysztakuFundacja Kajakowa Tołhaj– GDKGmina Frysztak - Patronat: Wójt Pan Jan Ziarnik Gmina Wojaszówka - Patronat Wójt Pan Sławomir Stefański Komitet organizacyjny Spływu Kajakowego:Komandor: br. Michał KiełbasaV-ce Komandor: Arkadiusz PałysV-ce Komandor Marek ArmataV-ce Komandor: Dawid MarekPilot początkowy spływu: Dawid MarekPilot Końcowy spływu: Marek ArmataRatownik WOPR: Marek ArmataObsługa biura:Bracia Klasztoru Kapucynów, członkowie Fundacji Kajakowej Tołhaj GDKObsługa sprzętu: Arkadiusz PałysZabezpieczenie Medyczne: Legion Gerarda- Grupa Ratowniczo - PoszukiwawczaZgłoszenia należy dokonać osobiście na furcie Klasztoru Braci Kapucynów w Krośnie lub telefonicznie 507805550 do Spływu Kajakowego jest:Uczczenie pamięć Wielkiego Polaka Św Jana Pawła IIZbiórka dobrowolnych datków na leczenie 4 letniego SzymonaWitkosia z terenu gm. Wojaszówka podopiecznego Fundacji Dzieciom „ Zdążyć z Pomocą”I. Program:Sobota 09:00 – zbiórka uczestników spływu korzystających z zorganizowanego transportu z Krosna przy bramie Klasztoru br. Kapucynów w Krośnie - dla osób korzystających z zorganizowanego transportu z Frysztaka zbiórka na terenie GOSiR - przejazd zorganizowanym transportem do – weryfikacji uczestników11:00 – Msza Święta w plenerze na terenie przystani kajakowej w Wojkówce, możliwość udziału osób niebiorących udział w – pobranie sprzętu 12:30 - instruktarz kajakarski 13:00 – start spływu na trasie Wojkówka Frysztak15:00 – Ognisko na terenie GOSiR - przejazd zorganizowanym transportem do KrosnaII. Trasa Spływu:Spływ odbędzie się na rzece Wisłok na odcinku: Wojkówka – Frysztak – Przystań „Dolina Wisłoka” przy moście w Kobylu: 12 km, czas spływu około 02:00 ORGANIZATOR:Klasztorem Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w KrośnieWspółorganizatorzy i Partnerzy:Gminy Ośrodek Sportu i Rekreacji we FrysztakuFundacja Kajakowa Tołhaj– GDKGmina Frysztak - Patronat: Wójt Pan Jan Ziarnik Gmina Wojaszówka - Patronat: Wójt Pan Sławomir Stefański IV. Komitet organizacyjny Spływu Kajakowego:Komandor: br. Michał KiełbasaV-ce Komandor: Arkadiusz PałysV-ce Komandor Marek ArmataV-ce Komandor: Dawid MarekPilot początkowy spływu: Dawid MarekPilot Końcowy spływu: Marek ArmataRatownik WOPR: Marek ArmataObsługa biura:Bracia Klasztoru Kapucynów, członkowie Fundacji Kajakowej Tołhaj GDKObsługa sprzętu: Arkadiusz PałysZabezpieczenie Medyczne: Legion Gerarda- Grupa Ratowniczo - Poszukiwawcza V. Zapisy oraz wysokość wpisowego:Zgłoszenia należy dokonać osobiście na furcie Klasztoru Braci Kapucynów w Krośnie lub telefonicznie 507805550 do które zapiszą się i dokonają wpłaty do dnia 31 maja 2021 r otrzymają w dniu spływu okolicznościowe koszulki. Osoby, które nie dokonają opłaty do końca maja koszulki będą mogli odebrać na furcie klasztornej po 12 czerwca 2021 wpisowego – do ustaleniaWysokość wpisowego z własnym sprzętem – 30 zł os osobyZe względu na limit kajaków o przyjęciu na spływ decyduje kolejność Warunki uczestnictwa:Dobry stan zdrowia i brak przeciwskazań od lekarza rodzinnego w spływach opłaty wpisowego do 06 czerwca 2021r. na furcie lub na konto Klasztory z dopiskiem „Spływ kajakowy” nr. konta bankowego Bank BNP Paribas Oddział w Krośnie -13 1600 1013 1846 5929 7000 0001W przypadku niewykorzystania pełnej kwoty wpłat wpisowych, za zgodą uczestników, zostaną one przeznaczone na konto Fundacji Dzieciom „zdążyć z pomocą” ze wskazaniem na leczenie Szymona WERYFIKACJA:Zgłaszający się na spływ staje się uczestnikiem z chwilą dokonania weryfikacji w dniu PRZYJMOWANIE UCZESTNIKÓW:Organizator zapewnia wszystkim uczestnikom: jedno i dwuosobowe oraz kamizelki Transport sprzętu wypożyczonego od organizatora, oraz własnego,3. Transport uczestników z Krosna oraz Frysztak na strat Koszulki zakończenie spływu Gorące Po zakończeniutransport osób z Frysztaka do Krosna8. Doraźną pomoc medyczną w czasie trwania spływu,9. Pomoc ze strony Ratowników WOPRIX. OBOWIĄZKI UCZESTNIKÓW:Każdy uczestnik spływu zobowiązany jest do:1. Uczestnicy Spływu Kajakowego przestrzegają bezwzględnie plecenia Podporządkowaniu się zarządzeniom Kierownictwa Spływu oraz zapoznania się i przestrzegania Uczestników Spływu obowiązuje bezwzględny zakaz spożywania napojów alkoholowych i środków Podczas spływu płynięcia w kamizelce asekuracyjnej,5. Udzielania pomocy innym uczestnikom spływu w miarę swoich możliwości i umiejętności którzy tej pomocy potrzebują,6. Pokrycia wszelkich strat materialnych spowodowanych przez uczestnika na rzecz organizatora lub osób trzecich,7. Dbania o sprzęt wypożyczony od organizatora i zabezpieczenia go po etapach zgodnie z poleceniami organizatora,8. Zachowania ustalonego porządku, podczas trasy spływu, w tym bezwzględnego zakazu wyprzedzania pilota początkowego i pozostawania za pilotem końcowym,9. Przestrzegania przepisów ochrony przyrody, bezpieczeństwa na Szczegółowego zapoznania się z regulaminem, oraz programem Parafialnego Spływu Kajakowego jak i do przestrzegania go11. Złożenia pisemnego oświadczenia podczas weryfikacji w „Biurze spływu” że uczestnik według swojej najlepszej wiedzy nie jest osobą zakażoną wirusem SARS-CoV-2 oraz nie przebywa na kwarantannie lub pod nadzorem Samodzielnego wyposażenia się w materiały ochrony osobistej13. Uczestnicy spływu biorą w nim udział na własną odpowiedzialność14. Osoby niepełnoletnie mogą brać udział w spływie tylko za pisemną zgodą prawnego opiekuna15. Przestrzegania ogólnych przepisów BHP, ochrony przyrody i ZASADA POKONYWANIA TRASY SPŁYWU:1. Uczestnicy zobowiązani są pływać w osadach, w których zostali Spływ otwierają i zamykają POSTANOWIENIA KOŃCOWE:1. Uczestnik niepełnoletni może wziąć udział w spływie po wcześniejszym podpisaniu pisemnej zgody przez rodzica/opiekuna o przejęciu Kierownictwo Spływu nie bierze odpowiedzialności za ewentualne straty materialne poniesione przez uczestnika, w czasie trwania Kierownictwo Spływu ma prawo wykluczenia uczestnictwa z spływu osób, które nie podporządkowują się Regulaminowi oraz zarządzeniom Kierownictwa, bez obowiązku zwrotu wniesionych Kierownictwo Spływu, ze względu na warunki pogodowe i bezpieczeństwo uczestników, może zmienić, skrócić, a nawet odwołać poszczególne etapy, bez obowiązku rekompensaty dla Kierownictwo Spływu zastrzega sobie prawo interpretacji niniejszego Regulaminu i zmiany programu spływu, w zależności od zaistniałej W przypadku wpłacenia wpisowego i niewstawienia się w dniu spływu na starcie kwota wpisowego niepodległa Organizatorzy imprezy mają prawo do aktualizacji regulaminu pod kontem wprowadzenia do nich dodatkowych zapisów w zakresie bezpieczeństwa Organizator nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne straty i szkody wynikłe nie z winy W przypadku powstania warunków stwarzających zagrożenie dla uczestników spływu organizator może odwołać spływ w całości lub zmienić jego W razie pogorszenia się sytuacji w całym kraju dot. rozprzestrzeniania się epidemii KORONAWIRUSA w trosce o bezpieczeństwo uczestników spływu komitet organizacyjny zastrzega sobie prawo do odwołania imprezy lub przeniesienia jej na inny danych osobowych1. Dane osobowe uczestników „Drugiego Parafialnego Spływu Kajakowego dla Św. Jana Pawła II” będą przetwarzane wyłącznie w celach przeprowadzenia wymienionego wydarzenia. .2. Dane osobowe uczestników będą wykorzystywane zgodnie z warunkami określonymi w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jednolity: Dz. 2002 r., Nr 101 poz. Administratorem danych osobowych jest Klasztor Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Podanie danych osobowych jest dobrowolne, lecz ich niepodanie uniemożliwia udział w spływie5. Organizatorzy warsztatów zastrzegają sobie możliwość publikacji materiałów promocyjnych z wydarzenia - zdjęcia i inne materiały publikowane będą na stronach internetowych organizatora partnerów, współorganizatorów oraz partnerów SZYMONIE I DLA SZYMONA: Walczymy rehabilitacją o samodzielność,by Szymon chodził i postawił swoje pierwsze kroki. Jeszcze jest czas i szansa wywalczyć jak najwięcej rehabilitacją i uniknąć bolesnych i drogich operacji Rizotomii lub Fibrotomi Koszt jednego turnusu jaki musimy pokryć to 5-7 tys zł, jest to po za naszą możliwością finansową tym bardziej gdy takich turnusów u Szymona musi być do kilku minimum to 3 razy w roku ,by przynosiły efekty. Koszty leczenia, rehabilitacji, sprzętów, zaopatrzenia ortopedycznego, dojazdów wciąż rosną . Dlatego jesteśmy zmuszeni szukać pomocy , będziemy wdzięczni za każdą pomoc i wsparcie. Pomóżmy mu w walce, którą toczy od pierwszego dnia narodzin. Szymon urodził się w lipcu 2017 jako skrajny wcześniak w 26 tc, ważył zaledwie 900 g . W wyniku przedwczesnego porodu był niewydolny krążeniowo i oddechowo. Przez 7 tygodni po urodzeniu był podłączony do respiratora, w sumie przez 3 miesiące był na wsparciu oddechu to spowodowało dysplazje oskrzelowo-płucną, której konsekwencją dziś jest astma wczesnodziecięca ,przeszedł Retinopatie wcześniaczą i doszklistkowe podanie lucentisu w CZdz. Retinopatia niestety pozostawiła po sobie wadę wzroku. Szymon jeszcze na OIOM przeszedł NEC i laparotomię, niewydolność nerek, drgawki z podejrzeniem drgawek pirodyksynozależnych IVI zakażenia pneumokokowi zapalenie opon mózgowych, setki leków, wkłuć, pobrań i badań. Mimo ,że lekarze nie dawali Szymonowi dużych szans on pokazał, że wszystko jest możliwe i tak codziennie zmaga się i pokonuje kolejne bariery, kolejne przeciwności jakie stawia mu los na drodze. To jak dziś funkcjonuje to tylko dzięki intensywnej rehabilitacji, konsultacji lekarskich, turnusów. Gdyby nie rehabilitacja dziś byłby leżącym chłopcem .Jak wiadomo, wcześniaki rozwijają się dużo wolniej Szymonowi ze względu na wzmożone napięcie wiele czynności przychodzi trudniej i później, jego rozwój jest niecharmonijny. W wieku 18 miesięcy lekarze postawili diagnozę MPDz .Szymon nie chodzi samodzielnie tylko z asekuracją (balkonik), a jego ciało i nóżki ciągle wymagają intensywnej i kosztownej rehabilitacji oraz leczenia ortopedycznego, ostrzykiwaniabotulią oraz zaopatrzenia w sprzęt rehabilitacyjno - ortopedyczny. Cały czas zmaga się też z wcześniaczą dysplazją oskrzelowo-płucną i leczeniem pulmonologicznym, częste kontrolę okulistyczne i zmiany okularków, wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne kilka razy do roku, hospitalizacje na oddziale neurologi. Potrzebuje także wiele uwagi, pomocy i ćwiczeń z mojej strony, a także codziennej fachowej pomocy specjalistów walczących o jego rozwój, w tym fizjoterapeutów, logopedów, psychologów, za każdą przekazaną Szymonowi złotówkę, która przyczyni się do jego samodzielnych kroków. Zebrane pieniążki zostaną przekazane na konto fundacji skąd na opłacenie SpływuBr. Michał KiełbasaArkadiusz PałysMarek ArmataDawid Marek Któż nie słyszał o wyprawach kajakiem po rzekach i jeziorach (pierwsza w 1953 r.) księdza, a następnie biskupa, kardynała Karola Wojtyły, przyszłego wielkiego Papieża? Kto jednak zna bliżej trasy tych wypraw? Niewielu. Wbrew powszechnemu mniemaniu nie przebiegały one tylko przez Mazury; Wujek, jak nazywali Go towarzyszący Mu przyjaciele, pływał także po Pomorzu Zachodnim, wśród Borów Tucholskich, rzekami Powiśla i Warmii, Puszczy Augustowskiej, Suwalszczyzny. Były to nieraz bardzo wyczerpujące wyprawy. Uroki wspaniałej, prawie dzikiej przyrody wynagradzały jednak sowicie wszelkie trudy. Dzięki tej książce możemy dokładniej poznać, co i dlaczego tak bardzo zafascynowało przyszłego papieża w naszych północnych regionach. Znakomity fotografik, słynny piewca Mazur i polskiej przyrody, Waldemar Bzura, tym razem wybrał się na wyprawę wakacyjnymi śladami Karola Wojtyły, tu i ówdzie uzupełniając fantastyczne zdjęcia (blisko 250 zdjęć!) natury ujęciami napotykanych po drodze kościółków, kaplic, starych młynów i zamków. Dr Jerzy Kruszelnicki słowem zaś objaśnił zjawiska przyrodnicze, zwyczaje tamtejszych zwierząt, licznego ptactwa. Całość uzupełnia 21 unikatowych zdjęć archiwalnych przybliżających postać Świętego na szlakach kajakowych. "Zgłębianie i przekazywanie następnym pokoleniom dziedzictwa Jana Pawła II - jak powiedział Benedykt XVI - to dotykanie tajemnicy Jego świętości". Poznanie młodzieńczych pasji Karola Wojtyły pozwala lepiej zrozumieć wiele Jego późniejszych, już papieskich decyzji i wypowiedzi oraz Jego głęboki kontakt z Bogiem, jakże bliski szczególnie dzięki obcowaniu z tą przepiękną krainą zawieszoną między niebem a wodą. Jerzy Kruszelnicki: Gdzie woda czysta i przyroda oko zachwyca Rozdział I Brda Rozdział II Czarna Hańcza Rozdział III Drawa - Płociczna Rozdział IV Wda - Czarna Woda Rozdział V Krutynia - Pisa Rozdział VI Łyna - Marózka Rozdział VII Kanał Elbląsko-Ostródzki Rozdział VIII Gwda Rozdział IX Rega Rozdział X Słupia Rozdział XI Rurzyca - jezioro Krępsko Rozdział XII Powrót Niniejszy album ma za zadanie przybliżenie czytelnikowi niezwykłych walorów przyrodni-czych rzek Pomorza, Pojezierza Mazurskiego i Suwalszczyzny, po których pływał ks. Karol Wojtyła ze swoją grupą. Innymi słowy jest to niejako wędrówka śladami naszego Wielkiego Rodaka, co w publikacji w wielu miejscach zaznaczono. Główny akcent w prezentacji fotogra-ficznej i opisie tych rzek położony został jednak na aktualny stan przyrody, krajobrazu oraz walorów kulturowych ze szczególnym zwróceniem uwagi na zachowane na tych terenach zabytki historyczne. W tekście albumu poświęcono sporo miejsca problematyce ochrony przyrody, tak ważnej w kontekście zachowania niezwykłych miejsc w strefie pojezierzy i pobrzeża dla przyszłych pokoleń. Piękno rzek opisywanej tu części Polski ukazują fotografie Waldemara Bzury obrazujące zachowaną miejscami "dzikość" przyrody, a także skłaniają do refleksji nad potrzebą ochrony tych miejsc jako naszej wspólnej wartości narodowej oraz przyrodniczo-kulturowego dziedzictwa. Co takiego niezwykłego jest w spływach kajakowych? Odpowiedź uzależniona jest od tego, co skłania nas do podjęcia tego trudu. Klasyczne spływy kajakowe po rzekach północnej Polski, podobnie jak górskie wędrówki, motywowane były często potrzebą czynnego odpoczynku, oderwania się od monotonii życia, cięższej pracy, kłopotów zawodowych i osobistych, radością obcowania z pięknem przyrody. W niektórych kręgach miały charakter sportowy (wyczynowy) - pokonywanie coraz trudniejszych tras, płynięcie na szlakach pod prąd. Jeszcze inni cenili sobie spokój, kontemplowali w ciszy otoczenie, tak odmienne od tego, które spotykali na co dzień. Byli wśród uczestników spływów kajakowych także miłośnicy przyrody, którzy wypływali już o świcie, by obserwować nie przepłoszone jeszcze zwierzęta, zwłaszcza ptaki wodno-błotne, takie jak czarny bocian, czapla, perkoz, tracz czy zimorodek oraz ptaki drapieżne - orły, błotniaki czy kanie. Przy odrobinie szczęścia mogli też spotkać kąpiące się lub będące u wodopoju duże ssaki - łosie, jelenie i dziki. W ciągu ostatnich 20 lat wraz z powstaniem wielu firm wypożyczających kajaki, rozwinęły się niestety tzw. komercyjne spływy, w których udział biorą przypadkowe osoby, spędzające na rzece kilka godzin wolnego czasu, głównie podczas weekendów. Odbywające się na krótkich odcinkach, w których - zwłaszcza w słoneczne dni - biorą udział tłumy ludzi, są niekiedy za-przeczeniem idei turystyki kajakowej. Wróćmy jednak do klasyki spływów kajakowych, w których uczestniczył ks. Karol Wojtyła i pozytywnych wpływów, jakie mają na ciało i ludzkiego ducha wyprawy po rzekach północnej Polski. Płynąc pojezierną rzeką doświadczamy bowiem różnorodności wrażeń, wywoływanych zmiennością widoków pojawiających się za każdym zakrętem, zmiennością nurtu, a nawet dna - od kamienistego poprzez piaszczyste aż do mulistego. Także w sposób nagły i niezapowiedziany możemy trafić na prawdziwe klejnoty naszej rodzimej przyrody - na żerującego na płyciznach bociana czarnego, na przelatującego zimorodka zachwycającego swym oszałamiającym metalicznym w kolorze upierzeniem czy ciężko podrywającego się do lotu z przybrzeżnego drzewa największego naszego ptaka drapieżnego - bielika. Częściej możemy zobaczyć czaple siwe, tracze i gągoły oraz wiele gatunków kaczek, a na długich odcinkach będą nam towarzyszyć rodziny łabędzi niemych. Czasem można mieć szczęście ujrzenia nawet przechodzących przez rzeczne płycizny jeleni. Prawdziwi miłośnicy wypraw kajakowych, doznając tych wszystkich wrażeń, rzadko wyrażają swe emocje krzykiem. Płynąc w grupie, porozumiewają się raczej tylko wzrokiem, zachowując spokój, który współgra z nastrojem panującym na rzece. Wiele osób podziwia de-tale - obserwują kształty pojedynczych drzew, skupienia kwitnącej na czerwono krwawnicy, białe i żółte kwiaty grzybieni i grążeli czy jesienne szkarłatne liście nadwodnej kaliny. Niektórych cieszy widok niebieskich i zielonych świtezianek siadających z gracją na łodygach oczeretów, latających wokół wioseł ważek, stada ryb dostrzeżonego w wodnej toni, pur-purowych plech krasnorostów, zielonych gąbek przytwierdzonych do dna czy też elementy przyrody nieożywionej, jak choćby wielkie głazy narzutowe w nurcie rzeki czy strome brzegi poddane procesom abrazji, czyli podmywaniu i obrywaniu. Z doświadczeń piszącego te słowa, a także wielu innych miłośników spływów kajakowych, wynika, że obcowanie z przyrodą rzeki wycisza człowieka, dając mu potrzebne poczucie spokoju, pobudza do refleksji, inspiruje do nowych pomysłów. Mój kolega Stefan, pracownik UJ, przyjeżdżał swego czasu z Krakowa każdego roku we wrześniu tylko na jednodniowy spływ rzeką Krutynią, by - jak to wyrażał - "naładować się pozytywnymi emocjami na pół roku". Nic więc dziwnego, że także dla księdza Karola Wojtyły każdy spływ kajakowy po rzece był pożywką intelektualną i natchnieniem dla przemyśleń, a także płaszczyzną porozumienia i wymiany myśli z towarzyszami tych wypraw. Czasem wypływał sam, by w odbywanej w otoczeniu piękna przyrody rozmowie z Bogiem rozwikłać jakiś trudny problem czy zagadnienie. Kiedy mówimy o szlaku kajakowym po rzece pojeziernej, to obejmuje on nie tylko samą rzekę, ale i dziesiątki rozmaitych, różnej wielkości jezior, które dopełniają dopiero wrażenie kompletności polodowcowego krajobrazu. Pływanie po nich pobudza doznania i karmi wyobraźnię. Niezapomniane są zwłaszcza te chwile, gdy biwakuje się nad brzegiem pod roz-gwieżdżonym niebem na tle połyskującej tafli wody, w otoczeniu sosnowych lub bukowych lasów. Kto chociaż raz wybierze się na kajakową wyprawę po rzece, ten znów będzie chciał tam powrócić, by na nowo cieszyć się pięknem przyrody i spotkaniami nad wodą z przyjaciółmi. Polodowcowy krajobraz i klimat Krajobraz Pomorza, Warmii, Mazur i Suwalszczyzny został ukształtowany pod koniec ostatniego zlodowacenia na ziemiach Polski, zwanego bałtyckim. Najważniejsze formy geomorfologiczne, takie jak doliny rzeczne, baseny jeziorne i najwyższe wzniesienia more-nowe, zostały utworzone u schyłku plejstocenu w okresie recesji lodowca. Na Pomorzu było to jakieś 10-12 tys. lat temu, a na Mazurach - ok. 13-13,5 tys. lat temu. Topniejący lodowiec skandynawski zostawił w tym czasie w północnej Polsce, a zwłaszcza w pasie pojezierzy, olbrzymie, często grube na 200 m masy rozkruszonego materiału skalnego - głazów, żwirów, piasków i glin. Tak powstała modelowana przez lodowiec i jego wody roztopowe współcześnie nam znana rzeźba glacjalna w pasie pojezierzy. Najwyższe wzniesienia stanowią wzgórza morenowe, np. Wieżyca (329 m Siemierzycka Góra (256 m na Pomorzu, Szeska Góra (309 m i Tatarska Góra (308 m koło Gołdapi na Mazurach oraz Krzemieniucha (289 m koło Suwałk, czyli już na Suwalszczyźnie. Na niektórych terenach różnice w wysokościach względnych dochodzą nawet do 40-50 m. Na terenie naszego pasa pojezierzy utwory moreny czołowej zawierają wiele głazów narzutowych pochodzenia skandynawskiego, zwanych eratykami. Niektóre imponują wielkością - np. na Pomorzu olbrzymi głaz Trygław w Tychowie o obwodzie 44 m czy głazy koło Krzymowa w gminie Chojna - 2,5 m, w osadzie Mochany w gminie Strzelce Krajeńskie - 20,5 m, koło Mzdowa w gminie Kępice - 16,7 m. "Diabelski Kamień" w Bisztynku na Warmii ma 28 m obwodu, "Tatarski Kamień" koło Nidzicy na Mazurach - 19 m, a "Siny Kamień" w gminie Kętrzyn - 18 m. Joanna Szczerbińska, „Niedziela” Wędrujemy bowiem współcześnie, bez ckliwej nostalgii, i oglądamy piękne miejsca naznaczone niegdyś obecnością, modlitwą i sportowym wysiłkiem przyszłego papieża. Oglądamy je oczami znakomitego fotografika, wybitnego specjalisty od zdjęć przyrodniczych – Waldemara Bzury. Ten słynny piewca Mazur i polskiej przyrody wybrał się tym razem na wyprawę wakacyjnymi śladami Karola Wojtyły. Fantastyczne zdjęcia, które podczas tych wędrówek wykonał (do albumu wybrano ich blisko 250!), ukazują w przeważającej mierze ujęcia natury, ale też napotykanych po drodze kościółków, kaplic, starych młynów i zamków. Przyrodnik dr Jerzy Kruszelnicki objaśnia zaś w tekście wprowadzającym zjawiska przyrodnicze, życie tamtejszych zwierząt, licznego ptactwa. Całość albumu uzupełnia 21 unikatowych, arcyciekawych zdjęć archiwalnych, przybliżających postać świętego na szlakach kajakowe Karola Wojtyły, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie przebiegały tylko przez Mazury; Wujek, jak nazywali go towarzyszący przyjaciele, pływał także po Pomorzu Zachodnim, wśród Borów Tucholskich, rzekami Powiśla i Warmii, Puszczy Augustowskiej, Suwalszczyzny. Były to nieraz bardzo wyczerpujące wyprawy. Dzięki albumowi Białego Kruka możemy dokładniej poznać, co i dlaczego tak bardzo zafascynowało przyszłego papieża w naszych północnych regionach. „Gazeta Polska Codziennie” Album ten na prawie 200 stronach pokazuje rzeczywistość natury polskiej przyrody, która zniewala oglądającego. Pomysł wziął się z lat 50., kiedy młody ks. Karol rozpoczął swoją przygodę z kajakarstwem. Ale tych ponad 300 zdjęć nie jest związanych z naszym papieżem, pokazuje za to przyrodę taką, jaka ona jest. Waldemar Bzura, autor zamieszczonych w albumie fotografii, ma niezwykłą umiejętność: potrafi uchwycić rzeczywistość w momentach dla niej istotnych. Zrobić zdjęcia w tej sekundzie, w której dzieje się to, co najważniejsze. Wakacje sprzyjają odwiedzaniu ciekawych miejsc, a szczególnie takich, w których łatwo połączyć „przyjemne z pożytecznym”, czyli odpocząć i nie zapomnieć o Bogu, a może nawet wzmocnić swoją wiarę. Informacje o takich miejscach zamieszczać będziemy w „Przewodniku Katolickim” co tydzień przez całe lato. Nie ma nic przyjemniejszego niż bliskość zimnej wody w upalne dni. Karol Wojtyła przekonał się o tym wielokrotnie. Jan Paweł II jako młody człowiek, a potem kapłan i biskup krakowski, lubił nie tylko górskie wędrówki oraz narciarstwo. Równie chętnie, razem z młodzieżą, wybierał się na spływy kajakowe, które stanowiły zresztą jedną z form prowadzonego przez niego duszpasterstwa akademickiego. Wodne szlaki papież najchętniej przemierzał w swoim składanym kajaku nazwanym „Kaloszem”. Można go dziś oglądać w Muzeum Archidiecezjalnym w Krakowie. Pilnujcie mi tych szlaków! Później, już jako papież, niejednokrotnie prosił, aby zachować pamięć o szlakach, jakimi przemierzał Polskę. W 1979 r. w Watykanie Jan Paweł II mówił: „Dobrze by było, umieścić w (mojej) biografii trasy, wszystkie trasy, na których byłem, żebym tak był wrośnięty w polską ziemię”. A w Nowym Targu wołał: „Pilnujcie mi tych szlaków!”. Jeszcze w czasie jego pontyfikatu powołano Społeczny Komitet Organizacyjny Szlaków Papieskich, a potem Fundację Szlaki Papieskie, którą honorowym patronatem objął kard. Stanisław Dziwisz, wcześniej osobisty sekretarz Jana Pawła II. Jej zadaniem jest przede wszystkim troska o papieskie szlaki turystyczne i tworzenie nowych, także na rzekach i jeziorach. W różnych miejscach kraju stopniowo powstają więc takie trasy kajakowe, a już istniejące są coraz lepiej oznakowane. Nic dziwnego, dla gmin bowiem, na których terenie się one znajdują, to zaszczyt, a przy okazji znakomita promocja regionu. Przeglądając długą listą miejsc, w które dotarł na kajaku nasz papież, my wybraliśmy leżący nad Obrą Zbąszyń. To miasto gościło biskupa krakowskiego latem 1960 r., o czym zresztą niewielu jego mieszkańców wiedziało. Tam też znajduje się bardzo ciekawy (i chyba jeden z najbardziej wymownych) pomnik bł. Jana Pawła II, przedstawiający go siedzącego w kajaku i pogrążonego w modlitwie brewiarzowej. Przez Zbąszyń wiedzie również Szlak Kajakowy Śladami Karola Wojtyły na Obrze, na którym od dziewięciu lat organizowane są, cieszące się sporym zainteresowaniem, papieskie spływy kajakowe. Nieoczekiwani goście Kiedy w drugiej połowie czerwca dotarliśmy do Zbąszynia, na Obrze nie brakowało kajakarzy. Pierwsze kroki skierowaliśmy jednak do Czesława Pakuły, który przed przeszło półwieczem udzielił grupie kajakowej Karola Wojtyły gościny. W tym czasie budował razem z żoną Anną swój dom. — Był koniec lipca. Pracowałem z żoną w ogrodzie, kiedy nadpłynęli rzeką, pytając, jak daleko stąd do Trzciela. Z tego, co pamiętam, to było chyba ponad 20 kajaków. Jak im powiedziałem, że będzie jeszcze jakieś 15 kilometrów, trochę się zmartwili, bo już było późne popołudnie — opowiada pan Czesław, który w lipcu skończy 85 lat. — Zapytali wtedy, czy mogą przenocować na naszej łączce nad rzeką. Chętnie się zgodziłem, a oni byli bardzo z tego noclegu zadowoleni, tak że zostali na jeszcze jedną noc. Bo jak wtedy budowaliśmy dom, mieliśmy ubikację zbitą z desek, a przede wszystkim źródełko z dobrą, świeżą wodą, które zresztą bije do dzisiaj. Dla nich to były wymarzone warunki! Drugiego dnia rano spakowali się i popłynęli na Skwierzynę, a może i do Gorzowa chcieli dotrzeć — przypomina sobie rozmowę sprzed lat, dopowiadając, że wiedział wówczas, iż są to studenci z Krakowa ze swoim profesorem. — Gdybym wtedy wiedział, że jest wśród nich przyszły papież...— uśmiecha się pan Czesław. „Anioł Pański” w kajakach Jedna z córek pana Czesława, Maria Kostera-Kaniecka, która obecnie z nim mieszka, przyznaje, że niewiele pamięta z tamtych dni, miała bowiem wówczas siedem lat. — Mimo to, bardzo się cieszę, że papież, który za chwilę zostanie ogłoszony świętym, był tu, w naszym mieście i zatrzymał się właśnie u nas — stwierdza. Dodaje też, że kiedy burmistrz Zbąszynia Rafał Suchorski podjął inicjatywę upamiętnienia pobytu Karola Wojtyły w ich mieście, była jego zastępcą. — Najpierw potwierdziliśmy w różnych źródłach i opracowaniach, że taki fakt miał miejsce. Potem, w 2005 r. rozpoczęły się spływy kajakowe szlakiem papieskim, a cztery lata później powstał pomnik Jana Pawła II — wspomina pani Maria. Stanął on w tzw. Małym Parku, bardzo urokliwym miejscu położonym tuż nad rzeką, nieopodal łączki, gdzie biwakował Wojtyła. Papież w kajaku jest również ważnym punktem dla odwiedzających miasto turystów, jak i przepływających przez nie kajakarzy, zwłaszcza tych biorących udział w corocznym Spływie Kajakowym po Obrze Szlakiem Karola Wojtyły. To przy nim w niedzielę, w samo południe, odmawiają zawsze, wspólnie z mieszkańcami Zbąszynia, modlitwę „Anioł Pański”. Wcześniej natomiast uczestniczą w polowej Mszy św. Propozycja dla rodzin Od 2007 r. organizacją papieskiego spływu na ponad 30-kilometrowym odcinku Obry, na trasie Kopanica—Zbąszyń—Trzciel, zajmuje się Zbąszyńskie Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji. — To duże logistyczne wyzwanie, bowiem w spływie z roku na rok bierze udział coraz więcej osób. Ostatnio było ich ponad 150 — zauważa Tomasz Szczechowicz, dyrektor Centrum, dodając, że oprócz Wielkopolan przyjeżdżają na spływ mieszkańcy praktycznie z całej zachodniej Polski: od Szczecina przez Zieloną Górę, Wrocław, aż po Jelenią Górę i Wałbrzych. — To tylko niewielki wycinek trasy, którą pokonał Karol Wojtyła. Chcemy bowiem, aby spływ stanowił też weekendową propozycję dla całych rodzin, łączącą w sobie elementy turystyczne i modlitewne, dalej rzeka jest miejscami nieco trudniejsza do pokonania. Myślę jednak, że możliwe byłoby wydłużenie tego szlaku, zarówno w górę, jak i w dół biegu rzeki, dla bardziej doświadczonych kajakarzy, co leży w gestii poszczególnych gmin, przez które płynie Obra — wyjaśnia Szczechowicz. Zaznacza też, że w tym roku, dzięki dofinansowaniu z Urzędu Marszałkowskiego, na terenie gminy Zbąszyń zainstalowano 50 bojek ułatwiających orientację na szlaku i 4 tablice informacyjne. Kiedy podobne inwestycje poczynią Siedlec i Trzciel — pozostałe gminy, przez które przebiega Szlak Kajakowy Śladami Karola Wojtyły na Obrze — będzie on świetnie przystosowany do ruchu turystycznego. Co roku na Obrze Potwierdzają to dawni członkowie Akademickiego Klubu Turystycznego (AKT) Politechniki Śląskiej „Watra”, którzy od 45 lat spływają kajakami po Obrze 120-kilometrową trasą od jeziora Błędno w Zbąszyniu aż do Starego Dworku k. Skwierzyny. — Choć znamy ten szlak na pamięć, to przyroda i stan wody w rzece sprawiają, że każdy spływ jest inny. To zresztą urok Obry — mówi Franciszek Darda. Mimo że obecnie mieszka w Niemczech, co roku przyjeżdża do Polski, by powiosłować razem z przyjaciółmi. — To wspaniała przygoda i niezapomniany tydzień wakacji — dopowiada Jolanta Hanke, która wstąpiła do AKT przed laty jako pracownik Politechniki Śląskiej. — Kiedyś łatwiej było tworzyć zgrane grupy, które razem pokonywały różne szlaki wodne czy piesze. Chodziło się wspólnie na rajdy, poznając przepiękne zakątki Polski. To także bardzo łączyło ludzi ze sobą. Myślę, że tak było też w przypadku Karola Wojtyły — stwierdza pan Franciszek. Przez Puszczę Augustowską Trudno byłoby opisać wszystkie wodne szlaki papieskie w Polsce. Żeby jednak zachęcić do skorzystania z któregoś z nich podczas tegorocznych wakacji, przenieśmy się na północno-wschodni kraniec Polski — do Wigierskiego Parku Narodowego i Puszczy Augustowskiej, gdzie w drugiej połowie lipca 1954 r. pływał ks. Karol Wojtyła. Co ciekawe, wrócił w tamte strony już jako papież w 1999 r., nawiedzając sanktua-rium maryjne w Studzienicznej. Sześć lat temu kard. Stanisław Dziwisz pobłogosławił nowo otwarty Kajakowy Szlak Papieski Tajemnice Zawierzenia, powstały z inicjatywy biskupa ełckiego Jerzego Mazura. Rozpoczyna się on w Wigrach, a jego ponad 140-kilometrowa trasa wiedzie, głównie poprzez puszczę, jeziorami, Czarną Hańczą oraz Kanałem Augustowskim do Studzienicznej i Augustowa. Turyści-pielgrzymi zaproszeni są na nim nie tylko do podziwiania dziewiczej prawie przyrody tych stron, ale również do rozważania przesłania, jakie bł. Jan Paweł II pozostawił nam w swoich wielkich Aktach Zawierzenia Maryi i Bożemu Miłosierdziu. W stronę morza Z kolei na Pomorzu do ciekawszych dróg wodnych, którymi spływał Karol Wojtyła, należy Papieski Szlak Kajakowy Słupią. Został utworzony w 2009 r. i liczy sobie ponad 120 km, ciągnąc się od przystani w Gowidlinie nieopodal Kościerzyny i Kartuz aż do Słupska. Jak podaje wydany po nim przewodnik, malownicza rzeka Słupia zaskakuje swoimi tajemnicami: bystrzami, kanałami, wartkim nurtem oraz ciekawym, urozmaiconym i miejscami kamienistym dnem. Na tym szlaku znajduje się także 10 przystani, w których przygotowano miejsca do biwakowania oraz tablice informacyjne, zawierające również ciekawostki na temat tego regionu. W każdej z nich stanął też obelisk upamiętniający pobyt w tym miejscu w 1964 r. metropolity krakowskiego. Natomiast najmłodszym chyba szlakiem papieskim, bo utworzonym dopiero w 2012 r., jest ten związany ze spływem bp. Karola Wojtyły w 1962 r. rzeką Regą. Liczy on ok. 114 km, prowadząc od Świdwina przez Łobez do Mrzeżyna nad Bałtykiem. Naprawdę warto wsiąść do kajaka latem. Jesteśmy pewni, że po przebyciu każdego z papieskich szlaków kajakowych pozostaną Państwu nie tylko miłe wspomnienia, odznaki czy certyfikaty ich ukończenia, ale także przeżycia duchowe. Wraz z nimi chęć odbycia kolejnego spływu. Czesław Pakuła — Z tego co pamiętam, to było chyba ponad 20 kajaków. (...) Gdybym wówczas wiedział, że jest wśród nich przyszły papież... — mówi 85-letni dziś Czesław Pakuła ze Zbąszynia, który w 1960 r. gościł bp. Karola Wojtyłę wraz ze studentami. Tomasz Szczechowicz — W corocznym Spływie Kajakowym po Obrze Szlakiem Karola Wojtyły bierze udział już ponad 150 osób z całej zachodniej Polski — zaznacza Tomasz Szczechowicz, dyrektor Zbąszyńskiego Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji. Papież w Puszczy Noteckiej Rok przed wyborem na Stolicę Piotrową kard. Karol Wojtyła spędził dwa wakacyjne tygodnie (tydzień w połowie lipca i tydzień pod koniec sierpnia 1977 r.) w Wielkopolsce. Wraz ze znajomymi rozbił namioty koło Białej, wioski położonej wśród lasów i jezior w sercu Puszczy Noteckiej, spędzając czas na wyprawach kajakowych po okolicznych jeziorach, które łączy rzeczka Miała. Tak swoje spotkanie z przyszłym papieżem wspomina zmarły niedawno ks. Edmund Klemczak, który wówczas spędzał nad tamtejszym Jeziorem Białym urlop. — W pewnej chwili zza wysp wypłynęło pięć kajaków, płynąc środkiem jeziora. W ostatnim kajaku płynął samotny pan w sportowej koszuli. Odbił od innych i kierując się w moją stronę, zbliżył się na odległość jakichś ośmiu metrów, mówiąc donośnym głosem: „Dzień dobry panu!”. Odpowiedziałem mu „Dzień dobry!”, po czym kajaki odpłynęły — opowiada. Po kilku dniach, już w Poznaniu, zagadnął go bp Marian Przykucki: „Czy ksiądz nie spotkał przypadkiem w Białej kard. Wojtyły?”. — Wtedy dopiero zrozumiałem, kim był ów tajemniczy nieznajomy... — przyznaje ks. Klemczak. Ta okolica musiała się spodobać metropolicie krakowskiemu, bowiem przyjechał tu znów na tydzień pod koniec sierpnia. Dziś, w miejscu gdzie niegdyś obozował, stoi granitowy głaz-kapliczka kard. Wojtyły, na którym wyryto napis: „W tych lasach odpoczywał na rok przed wyborem”. Warto więc podążyć śladami przyszłego papieża i podczas Spływu Kajakowego im. Jana Pawła II z Białej do Mężyka podziwiać okolice, które tak go urzekły. Niektóre spływy kajakowe księdza, biskupa i kardynała Karola Wojtyły 1953 (sierpień) — Brda 1954 (lipiec) — Wigry—Czarna Hańcza —Kanał Augustowski 1955 (lipiec/sierpień) — Drawa i Płociczna 1956 (lipiec) — Wda—Czarna Woda—Wisła 1958 (sierpień) — Łyna 1959 (lipiec/sierpień) — Kanał Elbląsko-Ostródzki 1960 (lipiec/sierpień) — Obra i Gwda 1962 (sierpień) — Rega 1964 (lipiec) — Słupia 1966 i 1972 (lipiec) — Brda 1978 (lipiec) — Rurzyca i jezioro Krępsko Na spływ kajakowy może się wybrać każdy. Większość szlaków, także tych papieskich ma własne wypożyczalnie kajaków i bazę noclegową. Potrzebne informacje na ten temat można znaleźć na stronie: Zanim wyruszysz na szlak Brak własnego kajaka nie jest żadną przeszkodą w tym, żeby podążyć papieskim szlakiem. Odpowiedni sprzęt zapewniają bowiem najczęściej organizatorzy spływów. Na miejscu najczęściej można kajaki wypożyczyć. Należy się tylko upewnić, czy nie zostały wcześniej zarezerwowane. Kiedy decydujemy się na kilkudniowy spływ kajakowy, warto wcześniej zaplanować sobie miejsca noclegowe, zwłaszcza jeśli wolelibyśmy spać w domkach campingowych czy ośrodkach wypoczynkowych. Polecamy także do ekwipunku dołożyć niewielki namiot i turystyczną kuchenkę gazową, bo nigdy do końca nie wiadomo, co czeka nas na trasie i gdzie wypadnie nam nocować. No i oczywiście wszystko, co pakujemy do plecaka, włóżmy jeszcze w foliowe worki — na wodzie mogą się przecież zdarzyć wywrotki. opr. mg/mg 21 maja 2014 20:08/w Informacje, Kościół, Polska Radio MaryjaPielgrzymowanie Kajakowym Szlakiem Papieskim „Tajemnice Zawierzenia” jest szczególną okazją do poznawania Boga, historii i przyrody na trasie liczącej ponad 140 km. Spływy kajakowe będą organizowane raz w miesiącu od maja do września i są dziękczynieniem za kanonizację Jana Pawła II. Trasę Szlaku Papieskiego wyznacza spływ kajakowy, który ks. Karol Wojtyła rozpoczął wraz z młodymi naukowcami krakowskiego środowiska akademickiego, na stałe współpracującymi z ich duchowym opiekunem, w dniu 19 lipca 1954 roku. W spływie tym wzięło udział 9 osób, które wraz z „Wujkiem” do augustowskiej mety dopłynęło szczęśliwie w dniu 31 lipca 1954 roku. Chcemy naśladować w praktyce naszego wielkiego Świętego i uczyć się od niego, jak spędzać wolny czas, aby był on również rozwojem naszego życia duchowego. Ważne jest, aby przemierzając te przepiękne okolice, znaleźć czas na rozważanie wielkiego przesłania, jakie Jan Paweł II pozostawił nam w swoich wielkich Aktach – Tajemnicach Zawierzenia – podkreślają organizatorzy spływu. Spływ kajakowy Szlakiem Papieskim Jana Pawła II to również rekolekcje w drodze. W trakcie spływu każdego dnia Msza św., rozważanie Słowa Bożego i dzielenie się nim, rozważanie Aktów Zawierzenia, konferencje, modlitwa różańcowa, Apel Jasnogórski i wspólne czuwanie przy ognisku. *** Spływ Kajakowy Szlakiem Papieskim w dniu 20-21 czerwca 2014r. obejmie trzy pełne etapy szlaku papieskiego realizowane w ciągu dwóch dni. I etap: Wigry – Frącki ( – piątek) Akt osobistego Zawierzenia Jana Pawła II Matce Bożej Rozważając Akt osobistego Zawierzenia Jana Pawła II Matce Bożej – TOTUS TUUS ( dopłyniemy do Frącek. II etap: Frącki – Mikaszówka ( sobota) Akt Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi. Rozważając Akt Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi (Rzym, będący odpowiedzią na prośbę Matki Bożej – skierowaną do wierzących w Fatimie dopłyniemy do Mikaszówki. Więcej informacji na stronie internetowej RIRM ZCSTiR Zbąszyń: 17. Spływ Kajakowy Rzeką Obrą Szlakiem Karola Wojtyły 11-12 czerwca 2022 Dorota Michalczak17. Spływ Kajakowy Rzeką Obrą Szlakiem Karola Wojtyły 11-12 czerwca 2022. Tradycja Spływu Kajakowego Rzeką Obrą – Szlakiem Karola Wojtyły sięga już 17 lat. Co roku miłośnicy kajakarstwa czekają na rozpoczęcie zapisów, które odbywają się drogą elektroniczną i zazwyczaj trwają kilka minut. Mieszkańcy z całej Polski przyjeżdżają do Zbąszynia by wziąć udział w lubianym przez wszystkich Spływ Kajakowy Rzeką Obrą Szlakiem Karola Wojtyły 11-12 czerwca 2022Tradycja Spływu Kajakowego Rzeką Obrą – Szlakiem Karola Wojtyły sięga już 17 lat. Co roku miłośnicy kajakarstwa czekają na rozpoczęcie zapisów, które odbywają się drogą elektroniczną i zazwyczaj trwają kilka minut. Mieszkańcy z całej Polski przyjeżdżają do Zbąszynia by wziąć udział w lubianym przez wszystkich W tym roku płynęli z nami mieszkańcy z takich miejscowości jak: Belęcin, Błońsko, Bielawy, Boruja Kościelna, Chełmża, Granowo, Kopanica, Lubin, Lubiewo, Limanowa, Miedzichowo, Mosina, Nądnia, Nowy Dwór, Nowy Tomyśl, Opalenica, Paproć, Przyprostynia, Poznań, Stefanowo, Sulechów, Szczecin, Śmigiel, Wałcz, Wolsztyn, Zębowo, Zielona Góra i oczywiście Zbąszyń. Łącznie aż 28 miejscowości– wylicza dyrektor ZCSTiR Tomasz Szczechowicz. W tegorocznym spływie kajakowym wzięło udział blisko 150 osób. Na terenie Campingu „Przy Baszcie” w Zbąszyniu dokonano weryfikacji miłośników kajakarstwa oraz otwarcia spływu (Dyrektor ZCSTiR Tomasz Szczechowicz oraz ks. proboszcz Zbigniew Piotrowski). Nagrodzono najstarszego i najmłodszych uczestników spływu:Najstarszy uczestnik spływu - Jerzego Wirskiego z Sulechowa, najmłodszymi uczestnikami wyprawy zostali: Filip Kasiński oraz Rozalia Binkowska. Czytaj także: Spływ kajakowy 2022. Rzeka Obra - szlakiem Karola Wojtyły. Pierwszy dzień: Kopanica – Zbąszyń - otwarciu uczestników spływu przewieziono autokarami do Kopanicy, gdzie nastąpiło wodowanie kajaków. - Po przepłynięciu około kilometra drogi, na trasie pojawiła się pierwsza przeszkoda w postaci zastawki piętrzącej wodę, z którą jednak wszyscy uczestnicy doskonale sobie poradzili- powiedział dyrektor, dodając że, pierwszym przystankiem był postój w Grójcu Wielkim, gdzie czekał na uczestników słodki poczęstunek. Na drugim przystanku w Nowej Wsi każdy mógł posilić się smaczną zupą. Ostatnim odcinkiem sobotniego etapu było przepłynięcie przez jezioro Błędno i meta na campingu “Przy Baszcie”, gdzie kajakarzy powitano pysznym dzień spływu Kajakowego Rzeką Obrą Szlakiem Karola Wojtyły Drugi dzień spływu rozpoczął się polową mszą świętą, na którą poza uczestnikami, także przybyli mieszkańcy Zbąszynia. Następnie wszyscy udali się w zaplanowaną niedzielną także: Spływ kajakowy 2022. Rzeka Obra - szlakiem Karola Wojtyły. Zbąszyń - Trzciel - Po przeniesieniu kajaków przez tamę, pierwszym przystankiem była południowa modlitwa przy pomniku Jana Pawła II. Tutaj, wspólnie z mieszkańcami, odmówiono modlitwę Anioł Pański oraz wykonano specjalny taniec z wiosłami. Kolejnym etapem był odcinek do Strzyżewa. Pod drodze na mijanych mostach Zbąszyńskie Centrum Kultury zorganizowało akcję Mosty Kultury mając na uwadze duże zaangażowanie patrona spływu – Karola Wojtyły nie tylko w turystykę, ale także w teatr i literaturę oraz duże zamiłowanie do muzyki ludowej - usłyszeliśmy. Na moście Sybiraków, ulica Senatorska – dla kajakarzy zagrał Karol Hołod, lider kapeli Zbąszyniacy aktualnie występujący również z Kapelą Zza Winkla. Na kładce Koźlarzy ludowym akcentem muzycznym pokrzepili uczestników spływu muzycy młodzieżowej Kapeli Z Łokazji. Na moście kpt. Franciszka Ferfeta, ulica Mostowa – poznaliśmy teksty młodej zbąszyńskiej poetki – Kornelii Smogur. Most kolejowy to wystawa fotograficzna Może Obejrzysz Sobie To…autorstwa Dariusza Mikołajczaka. Natomiast na moście w Strzyżewie – utwór „Na kajakach” zagrał DJ Eliasz Michałowski. Czytaj także: Mosty Kultury. Spływ kajakowy szlakiem Karola Wojtyły. Zbąszyń - Trzciel. ostatnim przystanku spływu poczęstunek dla spływowiczów przygotował klub ATE WICHER Strzyżewo, po czym wypłynięto do Trzciela gdzie zakończono wodną Atmosfera podczas całej wyprawy była jak zawsze niesamowita. Klimat panujący na spływie jest niepowtarzalny. Bez wątpienia do sukcesu przyczyniają się wszyscy współorganizatorzy, którzy włożyli ogrom pracy i wysiłku, aby wszystko było perfekcyjnie zorganizowane- uzupełnił dyrektor ZCSTiR. Zbąszyńskie Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji serdecznie dziękuje wszystkim, którzy pomogli w przygotowaniu i przeprowadzeniu imprezy. - Dziękujemy współorganizatorom, zabezpieczeniu WOPR Zbąszyń oraz wszystkim jednostkom OSP z naszej gminy. Dziękujemy wspaniałym gospodarzom przystanków dla spływowiczów – bez Was nie dalibyśmy rady. Słowa podziękowań dla przedstawicieli ATE Wicher Strzyżewo. Mamy nadzieję, że będziecie z nami również w przyszłym roku. Dziękujemy wszystkim uczestnikom spływu– podkreślił dyrektor dziś zaproszono miłośników wodnych wypraw do udziału w kolejnym XVIII spływie kajakowym rzeką Obrą Szlakiem Karola Wojtyły - za rok! ZCSTiR Zbąszyń: 17. Spływ Kajakowy Rzeką Obrą Szlakiem Karol... Zbąszyń. Spływ kajakowy 2022. Rzeka Obra - szlakiem Karola W... Zbąszyń. Spływ kajakowy 2022. Rzeka Obra - szlakiem Karola ... Zbąszyń. Mosty Kultury. Spływ kajakowy szlakiem Karola Wojty... Widzisz wypadek? Coś cię zaniepokoiło? Chcesz się czymś pochwalić?Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera

spływ kajakowy szlakiem jana pawła ii