Szałowy i szalony dzień z cyklu szybki koktajl nie jest zły ️ Nie marnuj czasu jeśli dziś narzekasz na swoją sytuację. Weź się w garść, popatrz 💙💜Szałowy i szalony dzień z cyklu szybki koktajl nie jest zły 😍🍹💪💚 ️ Nie marnuj czasu jeśli dziś narzekasz na swoją sytuację.
Do zobaczenia jutro na naszym spotkaniu? Pamiętaj, że możesz kontrolować tylko siebie. Nie możesz kontrolować innych ludzi - bez względu na to, jak bardzo możesz chcieć - ale możesz pozwolić im kontrolować cię, jeśli przekażesz im swoją energię i uwagę. Skoncentruj się na sobie i zminimalizuj swój czas z problematycznymi
Sposób w jaki udzielane są odpowiedzi na pytanie pokazuje poziom zaangażowania emocjonalnego w to, co dla danej osoby jest ważne. Możemy porównać to jednocześnie z zaangażowaniem w opowiadanie o obowiązkach zawodowych. Jest to dla mnie istotny element, by móc sprawdzić czy kandydat lubi swoją pracę, czy jest ona także jego pasją.
Narzekasz na swoją pracę? 05 Lis 2015 21:06. heh.. no to mamy klin odłamu;P wojtas4327. wojtas4327; Posty: 198; Rejestracja: 20 Kwi 2013 08:07;
Nawet tobie na to nie pozwoli, zwłaszcza, że w jego oczach jesteś idealna. • Oczywiście, gdy tylko zaczniesz narzekać, na jakąś część swojego wyglądu, będzie się wręcz starał cię przekrzyczeć, by między wami rozbrzmiewały tylko słowa ci schlebiające. Gdy popatrzysz na niego zaskoczona, będzie cały czerwony na twarzy.
Arabska psychiatra ostro skrytykowała islamistów. Dręczyciel w końcu dostał za swoje. Padł po brutalnym soccer kicku na głowę. Jeleń wpadł do sklepu z bielizną. To była prawdziwa demolka! To mógł być perfekcyjny przejazd na deskorolce. Skończyło się jak zawsze Musi się tam tragicznie jechać.
fttZUS. 7 miesięcy temu 7 miesięcy temuPaginacja postówWsteczWsteczDalejDalej
PROBLEMOstatnio zauważyłem pogorszenie atmosfery w zespole, którego jestem liderem. Jedna z dziewczyn ciągle narzeka, że konkurencja płaci więcej, że przy firmie nie ma miejsc parkingowych, że nie ma stołówki firmowej itd. Swoim narzekaniem „zatruła” inne osoby w grupie, które także zaczęły narzekać na wszystko. W jaki sposób szybko przeciwdziałać całkowitemu spadkowi motywacji w całym zespole? ODPOWIEDŹ Narzekający pracownicy faktycznie potrafią popsuć atmosferę pracy w całym zespole. Pierwsze pytanie, na które lider zespołu musi znaleźć odpowiedź, brzmi: czy pracownik narzeka, bo jest to wpisane w jego naturę i zachowuje się tak w odniesieniu do wszystkiego, czy też jego narzekanie jest zjawiskiem nowym i pojawiło się w wyniku nagromadzonej frustracji. Jeśli pracownik narzeka, „bo lubi”, osobowości mu nie zmienisz. Masz jednak prawo okazać swoją dezaprobatę wobec jego zachowania (nie osoby!). Na przykład: Rozumiem, że są takie rzeczy w naszej pracy, które cię denerwują. Nie podoba mi się jednak, że narzekasz na forum zespołu, bo to psuje atmosferę pracy. Oczekuję, że zamiast narzekać, zaczniesz proponować konstruktywne rozwiązania zauważonych trudności. Jeśli narzekanie pracownika jest zjawiskiem nowym i pojawiało się stopniowo, może to oznaczać, że jego niezadowolenie wynika z jakiejś konkretnej sytuacji (poczuł się niedoceniony, został niesprawiedliwie potraktowany itp.).Pozbywanie się negatywnych emocji Pierwszym krokiem, jaki należy podjąć, jest szczera rozmowa. Trzeba znaleźć spokojne, odosobnione miejsce, gdzie nikt nie będzie nam przeszkadzał i nas rozpraszał. Należy zacząć od pokazania pracownikowi, że martwi nas jego postawa, np. Poprosiłem cię o rozmowę, bo widzę, że ostatnio spadła twoja efektywność pracy (w raportach pojawiły się błędy, zadania nie są wykonywane na czas itp.). Do tego słyszę jeszcze, jak na forum zespołu komunikujesz swoje niezadowolenie i muszę ci powiedzieć, że zwyczajnie martwi mnie twoje zachowanie. Powiedz mi proszę - co się dzieje?Czasami pracownik zamyka się w sobie i mówi nie wiem, o co ci chodzi, nic się nie dzieje. Wtedy warto pokazać mu, jakie mamy intencje, czyli powiedzieć np. Domyślam się, że twoje narzekanie wynika z niezadowolenia. Powiedz mi, proszę, co się dzieje, daj mi po prostu szansę. Jeśli chcesz, aby coś się zmieniło, porozmawiaj ze mną. Po takim komunikacie ludzie najczęściej otwierają się. Słuchaj pracownika uważnie, pokaż mu, że szanujesz jego zdanie. Jeśli chcesz, rób notatki, nie przerywaj mu. To jest czas na zrzucenie balastu negatywnych emocji. Lepiej przecież, że żali się Tobie, niż miałby robić to na forum zespołu. Doceń to.„Odtruwanie” pracownikaGdy pracownik już skończy mówić o tym, co go martwi, boli, denerwuje, zapytaj, co mu się podoba w jego pracy, jakie zadania lubi wykonywać, co go cieszy, co motywuje. Ten etap ma na celu „odtrucie” pracownika (sam musi zauważyć, że oprócz rzeczy, które go denerwują, jest także wiele takich, które go cieszą, są w jego pracy pozytywne). Jeśli pracownik nie jest w stanie powiedzieć, co mu się podoba w pracy i w firmie, naprowadź go pytaniami: A jak Ci się pracuje w zespole? Widziałem, że często wychodzicie razem na lunch albo A jak relacje z klientami? Słyszałem ostatnio, jak sobie żartowałaś razem z panią Kowalską. Etap ten zakończ parafrazą. Powiedz: Jeśli dobrze zrozumiałem - to, co ci się podoba, to atmosfera w zespole, relacje z klientami i zadaniowy tryb pracy. Natomiast denerwują cię wynagrodzenia i kiepski dojazd do firmy. Czy tak?Lider musi pomóc pracownikowi, by ten dostrzegł, że oprócz negatywnych aspektów pracy są także pozytywne, o których mógł zapomnieć, skupiając się tylko na tych rozwiązań Niekiedy samo „wyżalenie się” liderowi wystarczy, by pracownik poczuł się lepiej. Niektórzy chcą być najzwyczajniej w świecie zauważeni, wysłuchani. Potrzebują, by okazać im zainteresowanie. Najczęściej jednak pracownik oczekuje konkretnych rozwiązań swoich problemów. Nie chce widzieć bezradnego lidera, który rozkłada ręce. Rozwiązaniem nie jest także natychmiastowe spełnianie wygórowanych żądań pracownika, gdyż w ten sposób uczymy go postawy roszczeniowej, czyli „dostajesz wszystko, co chcesz, bo ci się należy”.Może się okazać, że pracownik poinformuje nas, że to, co spowodowało spadek jego motywacji, to fakt, że nie czuje się doceniany i oczekuje awansu. Możesz zapytać go, dlaczego tak bardzo zależy mu na nim. Niektórzy oczekują awansu, gdyż chcą mieć większy zakres odpowiedzialności i większą samodzielność działania. Awans nie jest jedyną drogą zaspokojenia tych potrzeb. Można pracownikowi delegować bardziej odpowiedzialne zadania, bardziej angażować go w proces decyzyjny w przypadku niektórych projektów itp. Czasami warto też zapytać wprost: Co ja mogę zrobić ze swojej strony, byś poczuł się doceniony? Czego ode mnie oczekujesz? Trzeba jednak jasno rozgraniczyć, co jako lider możesz zrobić dla pracownika, a czego po prostu nie jesteś w stanie mu zagwarantować. Przykładowo: Rozumiem, że ważna jest dla ciebie podwyżka. Ja ze swojej strony nie jestem w stanie zagwarantować ci wyższego wynagrodzenia. To co mogę jednak dla ciebie zrobić, to delegować Cię do bardziej odpowiedzialnych zadań byś miał możliwość wykazać się przed kierownictwem firmy, co będzie stanowiło silny argument przemawiający na rzecz promowania pracownik faktycznie zasłużył na podwyżkę, możesz mu także powiedzieć, że wstawisz się za nim u menedżera, ponieważ swoim zachowaniem i pracą udowodnił, że na to zasługuje. Pamiętaj jednak, by nie składać obietnic, których nie możesz zrealizować! Nie czuj się winny, jeśli nie jesteś w stanie spełnić oczekiwań bardzo dobrego pracownika, bo na przykład nie masz takiej władzy. Skupiaj się na tym, co możesz dla niego zrobić, i pokaż, że w ogóle chcesz mu zbyt wygórowaneZnacznie trudniejsza jest sytuacja, gdy pracownik oczekuje awansu i podwyżki, a Ty jako lider wiesz, że na nią nie zasłużył. Wtedy postaw sprawę jasno - Jak zapewne wiesz awans i podwyżka należą się za osiągnięcia. Powiedz mi konkretnie, co takiego zrobiłeś, by przekroczyć nasze oczekiwania? W jaki sposób wyróżniłeś się na tle zespołu? Możesz także przypomnieć pracownikowi, że jeśli oczekuje, abyś wstawił się za nim u kierownictwa firmy, to musi pomóc Ci w tej dyskusji swoim zachowaniem, postawą i efektami pracy. Pokaż, że awans i podwyżka nie „należą się”, trzeba na nie zapracować. Jeśli okazuje się, że pracownik nie wyróżnił się niczym specjalnym, ustalcie wspólnie, co takiego może zrobić, by przekroczyć oczekiwania kierownictwa. Powiedz mu, że oczekujesz, np. aby zaproponował jakieś usprawnienie pracy, podniósł swoje kompetencje, zdobył ciekawe zlecenie dla firmy itd. Przypomnij także, że jego narzekanie na forum zespołu nie zbliża go do jego celu (czyli np. awansu).Zespół chronionyRozmowę z „narzekaczem” zakończ oczywiście podsumowaniem ustaleń. Muszą one dotyczyć obydwu stron. Ty pomożesz pracownikowi, on jednak musi także wykazać się inicjatywą i działaniem. Koniecznie poproś go także, aby nie dzielił się swoim niezadowoleniem z całym zespołem. Jeśli coś cię denerwuje, frustruje, to zamiast żalić się kolegom, przyjdź, proszę, do mnie i wspólnie wypracujemy rozwiązania powstałych lider nie jesteś w stanie uszczęśliwić wszystkich członków Twojego zespołu. Możesz jednak szybko reagować na pierwsze objawy frustracji i nie dopuścić do całkowitego „zatrucia” całego Królikowska-EvenhuisAutorka jest psychologiem biznesu, trenerem, coachem i doradcą w firmie INVENTI @
Każdemu z nas zdarza się narzekać. Ludzie narzekają na różne rzeczy. Narzekamy na swoją pracę, na brak pieniędzy, na swój wygląd i swoją wagę. Jesteśmy niezadowoleni ze swojego życia, narzekamy na niespełnione marzenia, brak szczęścia i sukcesów. Potrafimy narzekać dosłownie na wszystko. Jednak to jak podchodzimy do życia i tego co nam się przytrafia zależy od nas. Możemy mieć pozytywne nastawienie lub negatywne. Decydujemy czy wybieramy optymizm czy pesymizm. Widzimy głównie przeszkody, trudności i problemy albo koncentrujemy się na rozwiązaniach potencjalnych możliwościach i doskonaleniu. Możemy biadolić albo pozbyć się tendencji do bezmyślnego chronicznego niezadowolenia i narzekania. Jak być bardziej pozytywnym? Jak nie narzekać? Przyjrzyjmy się trzem prostym sposobom, które mogą nam w tym pomóc. „Nie mogę narzekać. To znaczy, mógłbym, ale to by i tak nic nie dało, prawda?”- Richard Paul Evans #1 Stosuj technikę „ale -> wspaniale” To bardzo prosta metoda, która umożliwia zmianę problematycznej sytuacji, skargi, w pozytywne myśli, czyny i rozwiązania. W momencie, gdy zdajesz sobie sprawę, że narzekasz na końcu zdania wstawiasz „ale” i uzupełniasz wypowiedź jakąś pozytywną myślą lub pozytywnym działaniem. Na przykład jedziesz samochodem do pracy i zaczynasz narzekać na korek „Jak ja nienawidzę stać w korku…” dodajesz do tego „…ale, jestem wdzięczny za to, że stać mnie na to, aby do pracy jeździć autem„. Inny przykład „Znowu pada ten cholerny śnieg„, „…ale dzięki temu będę mógł pójść z moim Tomkiem na sanki„. Cały koncept polega na tym, że prawie zawsze można znaleźć coś pozytywnego w danej sytuacji. Oprócz tego słowo „ale”, działa w naszej podświadomości jak kasownik. Kasuje część zdania, które pojawia się przed nim, a do tego wzmacnia część zdania które jest po nim. „Bądź wdzięczny za to, co masz, a będziesz miał tego więcej. Jeśli koncentrujesz się na tym, czego nie masz, nigdy nie będziesz miał wystarczająco dużo”. – Oprah Winfrey #2 Skup się na „mogę” zamiast na „muszę” Często skupiamy się na obowiązkach i narzekamy na coś co „MUSIMY” zrobić. Robienie czegoś pod przymusem, u wielu osób wywołuje niechęć do działania. Nie lubimy być do czegoś zmuszani, wolimy mieć poczucie kontroli i możliwość decydowania za siebie. Mówimy do siebie „muszę iść do pracy”, „muszę odwieść dzieci do szkoły”, „muszę posprzątać mieszkanie”, „muszę się spakować na wyjazd”, „muszę zrobić to, muszę zrobić tamto”. Zamiast ciągle „musieć”, warto zmienić perspektywę. Uświadom sobie, że nic nie „musisz” – „Ty możesz”. Masz możliwość robić różne rzeczy. Masz pracę, podczas gdy wielu ludzi jest bezrobotnych. Wychowujesz swoje dzieci, podczas gdy wiele osób usilnie się stara, żeby je mieć. Masz swoje własne mieszkanie, o które możesz dbać i utrzymywać w nim czystości. Masz możliwość podróżowania, odwiedzania nowych miejsc i odkrywania świata. Ta technika walki z narzekaniem polega na tym, aby koncertować się na tym co „możesz robić”. Skup się na wdzięczności i błogosławieństwach, a nie na przekleństwach i przymusie. „Nic nie musisz, wszystko możesz”. #3 Zmień narzekanie w rozwiązanie Powody do narzekania i niezadowolenia zawsze się znajdą. Celem nie jest całkowite wyeliminowanie narzekania. To, że dany stan rzeczy się nam nie podoba, że uważamy iż coś powinno funkcjonować inaczej i lepiej to jest dobry objaw. Jeśli dostrzegamy jakiś problem to możemy nad nim popracować, aby go rozwiązać. Jednak powinniśmy dążyć do zaprzestania narzekania dla samego narzekania. Wyeliminować zwykłe biadolenie, które skupia się tylko na tym, że jest źle. Takie narzekanie niczemu dobremu nie służy. Bezmyślne narzekanie polega na roztrząsaniu problemów i jest pozbawione konstruktywnej refleksji. Jest przeciwieństwem uzasadnionego narzekania, które umożliwia identyfikację problemu, które poszukuje i prowadzi do znalezienia rozwiązania. Pamiętaj każda skarga, reklamacja Twojego klienta, czy narzekanie to potencjalny obszar do poprawy i doskonalenia. Narzekania mogą służyć za katalizator dla innowacji i usprawniania procesów. Gdy coś jest nie tak jak powinno trzeba sobie zadać pytanie „Co mogę zrobić, aby poprawić sytuację?”, „Jakie działania podjąć?”. Jeśli już pojawia się narzekanie, to niech przekształci się w konkretne rozwiązanie problemu. Każde narzekanie i starga to okazja by zmienić coś negatywnego w coś pozytywnego. „Zdaj sobie sprawę, że skoro masz czas na coś narzekać, to masz czas, aby coś z tym zrobić”. – Anthony J. D’Angelo Uwagi końcowe Oto 3 proste sposoby na poradzenie sobie z narzekaniem. Narzekanie i każda forma negatywnego nastawienia jest jak rak, który na dłużą metę prowadzi do wyniszczenia. Jeśli masz pozytywne nastawienie nie tylko Ty sam z tego korzystasz i zmieniasz się na lepsze, ma to również korzystny wpływ na Twoje otoczenie i ludzi wokół Ciebie. Oczywiście patrzenie zawsze i wszędzie na wszystko przez „różowe okulary” i nadmierny optymizm też nie jest do końca dobry. Może prowadzić do błędnych, nieodpowiedzialnych decyzji, popadania w problemy, niewywiązywania się ze swoich obietnic itp.. Poza tym życie potrafi dać nam nieźle w kość, doświadczamy różnych życiowych tragedii i zachowanie ciągłego uśmiechu na twarzy nie jest praktycznie możliwe. Wszyscy miewamy gorsze chwile, ale kluczem jest to, jak na na nie reagujemy i z nich wychodzimy. Gdy narzekamy to jest to sygnał, że dzieje się coś czego nie chcemy i że powinniśmy skupić się na tym co dla nas ważne i poszukać konstruktywnego rozwiązania. Pozytywne nastawienie nie rozwiąże samo w sobie naszych problemów, pomaga jednak w szukaniu rozwiązań, osiąganiu wyznaczonych celów, poprawia samopoczucie i zwiększa nasze poczucie szczęścia. „Bycie pozytywnie nastawionym nie oznacza, że nigdy nie masz negatywnych myśli. Bycie pozytywnie nastawionym oznacza, że nie pozwalasz by te myśli miały nad Tobą kontrolę”. Jeśli szukasz więcej pomysłów na to jak nie narzekać i być bardziej pozytywnym zwłaszcza w życiu zawodowym i biznesie sięgnij po książkę, którą napisał John Gordon „Nie narzekaj! Pozytywne sposoby pozbycia się negatywnej energii w pracy„. Nie narzekaj! oferuje szereg wskazówek i reguł oraz praktyczny plan działania, pozwalający stoczyć zwycięską walkę z szeroko pojętą negatywnością. A Ty jakie masz sposoby na to, aby nie narzekać i mieć bardziej optymistyczne podejście do życia? Napisz w komentarzu.
Porady Życie zawodowe Sprawdź, czy powinieneś narzekać na swoją pracę Lubimy narzekać, w szczególności na pracę. To bardzo wdzięczny temat do utyskiwań – szef zły, współpracownicy wredni, zarobki niskie, a wymagania za wysokie. Ale czy zawsze warto strzępić język? Może Twoja praca wcale nie jest taka zła? Frustracja z porównania - Myślę, że niezadowolenie z tego co mamy i gonitwa za nową pracą, awansem, rozwojem bardzo często bierze się z porównywania się z innymi – mówi Justyna Ciećwierz, coach kariery i indywidualny trener rozwoju zawodowego – Ktoś zarabia więcej, inny zajmuje wyższe stanowisko. Takie myślenie jest groźne. Możemy wpaść w pułapkę i bardziej skupiać na innych niż na sobie. Przestaniemy doceniać swoje doświadczenie, kompetencje, miejsca w którym się znajdujemy, czy wręcz nawet nie zdawać sobie sprawy z tego kim jesteśmy i tylko koncentrować się braku. Takie myślenie zazwyczaj rodzi dużą frustrację – dodaje ekspert. Znajdź czas na zawodowy rachunek sumienia Dlatego, warto co jakiś czas zatrzymać się i obiektywnie spojrzeć na swoje zawodowe osiągnięcia. Zastanowić się gdzie pracujemy, ile zarabiamy, czy mamy czas dla rodziny, czy realizujemy swoje pasje. Potwierdza to też Justyna Ciećwierz. – Zachęcam, by co jakiś czas znaleźć moment na podsumowanie zawodowe i przyjrzenie się sobie, swoim umiejętnościom oraz wartościom jakie wyznajemy. Wnioski często są zaskakujące dla nas samych – dodaje. Praca idealna czyli jaka? Jak sprawdzić, czy Twoja praca wcale nie jest taka zła? Oto 5 oznak, które mogą nastrajać zdecydowanie pozytywnie. 1. W niedzielny wieczór i poniedziałkowy poranek jesteś … zrelaksowany Kiedy znajomi opowiadają Ci o tym, jak bardzo stresują się powrotem do pracy po weekendzie, a myśl o mailach i spotkaniach służbowych przyprawia ich o skręt kiszek zupełnie nie wiesz, o czym mówią. Dla Ciebie praca to bowiem źródło raczej pozytywnej motywacji i wielu inspiracji. 2. Masz czas i możliwość zajmować się swoim życiem prywatnym Nie rezygnujesz z wyjścia do kina czy teatru, ponieważ musisz do późna siedzieć w pracy. Wiesz, że w sytuacji kryzysowej (choroba dziecka, pęknięta rura, nagłe wezwanie do urzędu) zawsze możesz liczyć na zrozumienie ze strony pracodawcy i po prostu zająć się rozwiązywaniem prywatnego problemu, a później ze zdwojoną siłą wrócić do pracy. 3. Czujesz się doceniany przez szefa Choć bez wątpienia ma on pewne wady (kto ich nie ma?) to masz to szczęście, że docenia Cię zarówno słownie, jak i … materialnie. 4. Czujesz się upoważniony do podejmowania ważnych decyzji, jeśli są one kluczowe dla organizacji W swojej organizacji nie boisz się działać. Wiesz, że jeśli dana sytuacja wymaga szybkich decyzji, nie musisz czekać na tysiąc potwierdzeń od kolejnych członków zespołu, tylko działasz. Możliwe jest to tylko w organizacjach i zespołach bazujących na dużym zaufaniu do pracownika. W takim miejscu każdy chciałby pracować! 5. Nie możesz sobie wyobrazić robienia czegokolwiek innego Bo zwyczajnie… lubisz to, co robisz, a Twoja praca Cię kręci! Nie poddawaj się Jeśli jednak czytając ten artykuł na temat większości z opisów pomyślałeś „Nie, to na pewno nie pasuje do mojej firmy”… szukaj dalej! Wejdź na i sprawdź nowe oferty pracy!
Od kilku miesięcy codziennie wstajesz do pracy z niechęcią. Twoi znajomi nawet już nie pytają co słychać, bo boją się, że znów zaczniesz litanie narzekań na swoją pracę, szefa lub współpracowników. Jesteś coraz bardziej zmęczony, a twój żołądek w niedzielę wieczorem zwija się w kłębek. Masz poczucie życiowej porażki, beznadziei i z zazdrością patrzysz na tych znajomych, którzy mówią o swojej pracy bez dodawania od razu „mam dość” i „nienawidzę swojej pracy”. Jeśli tak jest, to dlaczego jeszcze nie zmieniłeś pracy? Każdy z nas zna takie osoby. Nie cierpią swojej pracy, narzekają, są nieszczęśliwe. Jednocześnie nadal pracują w tym samym miejscu. Nic się nie zmienia miesiącami a nawet latami, tylko frustracja jest coraz większa. Dlaczego tak postępujemy ? Jakich wymówek używamy, by nie podjąć wysiłku szukania nowej pracy, tylko tkwimy cały czas w tym samym miejscu – nieszczęśliwi, zniechęceni, wypaleni. Oto najczęstszych 7 wymówek, których używamy, by tkwić w marazmie i jednym miejscu i ze strachu lub lenistwa nie zmieniać swojego życia. 1. Za chwilę da mi podwyżkę Brak zadowolenia z wynagrodzenia jest najczęstszą przyczyną szukania nowej pracy. Pod niezadowoleniem z wynagrodzenia (i tą motywacją do zmiany pracy) tkwią tak naprawdę dwa problemy: rzeczywiście za małe zarobki (wszystko poza tym jest super i gdyby nie zarobki, to praca byłaby idealna) brak uznania ze strony przełożonego (pracownik czuje się nie doceniany, nie chwalony, jego wkład w rozwój firmy nie jest zauważany. Wynagrodzenie w takiej sytuacji to po prostu przejaw poczucia niedocenienia, gdyż najczęściej to właśnie wynagrodzeniem liczymy swoją wartość dla firmy. Jeśli nie jesteś pewien co dominuje u ciebie zadaj sobie pytanie „czy jeśli dostałbym podwyżkę, to za kwartał byłbym dalej szczęśliwy w mojej pracy i wszystko to, na co do tej pory narzekałem przestałoby mi przeszkadzać? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi „nie” to oznacza, że tak naprawdę nie chodzi o pieniądze, ale o brak uznania i poczucia celu w pracy.) Wymówka „za chwilę da mi podwyżkę” ma dwa oblicza: nie byliśmy u szefa po podwyżkę. Mamy nadzieję, że sam się zorientuje jak jesteśmy dla firmy ważni i wyjdzie z taką propozycją. Tak najczęściej działają kobiety, które po podwyżkę idą do przełożonego rzadziej. Wiecie co? Problem w tym, że najczęściej ten szef owej podwyżki nie daje nigdy. Dlaczego? Wyjaśnień jest wiele – bo nie musi, bo jest przekonany że jesteś zadowolony, bo chce zaoszczędzić, bo nie myśli codziennie o twoich zarobkach tylko o swoich problemach zawodowych i nawet nie pamięta na jaką kwotę księgowa robi twój przelew. Nie jest tobą, zatem twoje zarobki nie są osią jego życia. byliśmy u szefa po podwyżkę a on powiedział, że należy nam się, ale firma jest w kryzysie i poprosił o cierpliwość. Takie sytuacje też się zdarzają, ale… jeśli nie umówiłeś się na określony termin prolongaty podwyżki, firma wcale tak źle nie przędzie (zatrudnia zamiast zwalniać, kupiliście nowe krzesło do gabinetu prezesa), a twój szef właśnie zmienił auto, to obudź się – jesteś niezłym koniem pociągowym z klapkami na oczach, którego zwodzi się zawieszoną na sznurku marchewką. rynku pracy jest ciężko No tak, to prawda – łatwo nie jest, ale przecież ty masz pracę, prawda? Zatem szukając nowej niczego nie stracisz, a możesz zyskać ciekawą propozycję. Tym lepszą, że nie jesteś w sytuacji braku pracy i nie musisz zgadzać się na ofertę, która ci się nie podoba. Może jak wyślesz CV to dostaniesz zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, a może nie, ale jeśli go nie wyślesz to się nie dowiesz prawda? Mało tego – szukając pracy i mając pracę jednocześnie, możesz wysyłać mniej aplikacji ale bardziej dopasowanych do tego, czego szukasz i oczekujesz po nowej pracy (nie ma sensu wpadać z deszczu pod rynnę, prawda?) 3. W nowej pracy będzie jeszcze gorzej Wymówka stosowana przez osoby, które udało się przekonać do tego, że poprzednia wymówka jest bez sensu. Takie osoby na propozycję szukania nowej pracy rzucaną przez zmęczone ich narzekaniem osoby bliskie lub współpracowników odpowiadają narzekaniem na pracę, której jeszcze nie mają – bo przecież w każdej innej też na pewno będzie źle. Takie zachowanie może wynikać z dwóch rzeczy: strachu przed zmianą (naturalnego i normalnego, który po prostu należy pokonać. Zastanów się – jeśli w twojej obecnej pracy jest tak źle, że codziennie narzekasz, to jak duży kołchoz musiałby być w kolejnej pracy by było gorzej? A jeśli w obecnej nie jest aż tak źle, to może przestań narzekać na nią codziennie? Poczujesz się zdecydowanie lepiej). lenistwa – szukanie nowej pracy to dodatkowa praca. Trzeba przeglądnąć ogłoszenia o pracę, zaktualizować CV, napisać listy motywacyjne, zweryfikować swoje oczekiwania względem nowej pracy, wysłać aplikacje, pójść na rozmowę – to znacznie bardziej męczące niż kolejny odcinek serialu w TV. Na lenia nie ma niestety lekarstwa poza rozpoczęciem działania. 4. W sumie nie jest tak źle Ta wymówka stosowana jest przez osoby, które cały czas narzekają, ale zapytane o to, dlaczego nie zmienią pracy nagle zmieniają front twierdząc, że wcale aż tak źle nie jest. Jeśli tak, to dlaczego stale narzekasz? Dlaczego ludzie stosują taką strategię? Z tych samych dwóch powodów jak powyżej (wymówka w nowej pracy będzie jeszcze gorzej) oraz jeszcze jednego – po prostu mają naturę narzekaczy i pesymistów. Nie potrafią żyć bez narzekania na coś, co się w ich życiu dzieje. Tak jakby sami sobie odmawiali prawa do tego, by być zadowolonymi i szczęśliwymi. Dla nich zawsze coś jest nie tak – nie tylko w pracy, ale w każdej innej sytuacji. Zastanów się, czy do nich nie należysz, bo jeśli tak, to rzeczywiście szukanie nowej pracy nie ma sensu – w każdej jednej będziesz narzekać. 5. Będę tęsknić za ludźmi Wymówka, którą lubią kobiety. Łatwa, bo pokazuje nas z dobrej strony. Tacy jesteśmy zżyci, wrażliwi i emocjonalni, że dla innych ludzi będziemy się mordować w kiepskiej pracy. Mało tego- dla ludzi, którzy bynajmniej mordować się dla nas nie będą i którzy nami jakoś się nie przejmują. Jeśli będzie im źle to odejdą. Nie wierzysz? A ile osób już zwolniło się przez ten czas w którym ty pracujesz? Z dobrymi znajomymi z pracy można utrzymywać kontakt również po rozstaniu się w firmą , a jeśli kontakt się urwie? Cóż,najwyraźniej nie byli to aż tacy super znajomi. Poza tym, w nowej pracy będziesz mieć nowe znajomości – być może równie ciekawe i sympatyczne. Jasne, odejście zawsze jest nieco sentymentalnie smutne, ale jeśli się męczysz bo cała reszta ci nie odpowiada, to zastanów się, czy twoje sentymenty są tego warte. 6. Jak teraz odejdę, to on wygra! Zatem będę siedział, męczył się i przynosił mu dochód! Widzisz sens? Taka wymówka stosowana jest przez osoby, które dały się zmanipulować swojemu przełożonemu i pozwoliły, by „wjechał im na ambicję”. Najczęściej ma to następujący scenariusz. Szef przychodzi i dorzuca pracownikowi kolejne obowiązki. W końcu pracownik jest przeciążony – idzie do szefa porozmawiać o zmniejszeniu obowiązków lub podwyżce. Szef mówi mu „liczę na ciebie, jak ty sobie nie poradzisz, to kto sobie poradzi? Jesteś the best – a o podwyżce porozmawiamy”. Kolejnym krokiem manipulacji jest rozpoczęcie wytykania przez szefa pracownikowi błędów i potknięć. „Liczyłem na ciebie, wiedziałem że możesz jako jedyny sobie poradzić,ale widzisz, chyba za mało się starasz, bo nie do końca to wychodzi. Na razie nie mogę ci zatem dać podwyżki, ale wierzę że to tylko chwilowy problem i na pewno dasz radę, Kto jak nie ty!”. Pracownik wraca do biurka wściekły, ale pod nosem szepce „no, pokażę temu kutafonowi że dam radę!” Widzicie co się stało? Manager załatwił sobie wprawdzie nieco sfrustrowanego, ale za to bardzo zaangażowanego pracownika i to bez konieczności dawania podwyżki. Problemem zatem nie jest to, że jeśli odejdziesz to on wygra. Problemem jest to, że dopóki nie odejdziesz to on będzie wygrywał. 7. Będę skoczkiem Nie zmienię pracy, bo to byłaby już 4 ta firma w ciągu zaledwie 5 lat. Co sobie o mnie pomyślą? Nigdy później nie znajdę pracy…Tak? No to przeglądnij sobie kilka przykładowych CV w serwisie typu Goldenline. Czasy kiedy pracowało się po dekadę lub dłużej w jednej firmie już minęły- teraz to rzadkość. Mało tego, pracodawcy boją się osób, które mają kilkuletni staż w firmie i zmieniają pracę, bo są spore szanse że po tak długiej relacji, kolejna firma się nie spodoba (to dość zauważalny wzór, że osoby, które pracowały 8 i więcej lat w jednej firmie, z kolejną współpracują krótko, wiążąc się na dłużej dopiero z jeszcze następną). Jedyne co jest ważne w tym, by zmianami pracy nie zrobić krzywdy karierze to: nie zmieniaj pracy na gorszą (niższą stanowiskowo, z mniejszymi kompetencjami) nie zmieniaj pracy co chwilę na zupełnie inną – nie związaną stanowiskiem lub branżą wyjaśnij na rozmowie kwalifikacyjnej powody zmiany – co ci przeszkadzało, czego oczekiwałaś (tłumaczenie że „tak wyszło” sugeruje, że nie wiesz czego chcesz). I co? Którą wymówkę stosujesz? Pozbądź się jej i zacznij szukać nowej pracy. Zrobisz tym przyjemność sobie, dzieciom, żonie i bliskim, którzy widzą jak się męczysz (lub słuchają Twoich narzekań). Tagi:
narzekasz na swoją pracę